We wtorek podczas akcji gaśniczej Puszczy Solskiej doszło do katastrofy samolotu M-18 Dromader o znaku rejestracyjnym SP-ZUT. Maszyna spadła na ziemię w pobliżu miejscowości Osuchy, pilot - zginął na miejscu.
„Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę” – zakomunikowała rzecznik Lasów Państwowych, Regina Klimaszewska. W związku ze śmiercią pilota leśnicy złożyli wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego.
Kondolencje rodzinie i bliskim pilota złożył dzisiaj prezydent RP, Karol Nawrocki.
"Od wielu godzin setki strażaków i funkcjonariuszy służb z odwagą oraz poświęceniem walczą z pożarem na Lubelszczyźnie. Otoczmy Ich wsparciem i pamięcią. Niech św. Florian ma Ich w swojej opiece" - dodał prezydent.
„Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o katastrofie lotniczej na Lubelszczyźnie, w której życie zginęło pilota Dromadera, w trakcie akcji wtórnej. Składając szczere wyrazy współczucia Rodzinie i Najbliższego Zmarłego. W tej katastrofie łączymy się z problemami, których dotknęła ta warstwa. Cześć Jego Pamięci!” – czytamy na profilu Policji na X.
Z kolei na facebookowym koncie Lotniskowej Służby Informacji Powietrznej Warszawa-Babice czytamy:
„Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmiertelnym wypadku Dromadera uczestniczącego w akcji gaśniczej niedaleko Biłgoraja. Łączymy się w żałobie z rodziną, bliskimi oraz współpracownikami pilota. Blue skies”.
Pilot, który zginął, był doświadczony i miał duże kwalifikacje – oświadczył szef MSWiA Marcin Kierwiński. Według portalu rynek-lotniczy.pl pilot był wieloletnim kapitanem PLL LOT, pracującym obecnie jako instruktor i pilot M-18 Dromader.