Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polska wesprze ewakuowanych Afgańczyków

Zapewnimy pełną pomoc i wsparcie dla obywateli Afganistanu, którzy zostaną ewakuowani do naszego kraju; byli oni wsparciem dla polskich żołnierzy - przekazał wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Do Polski - jak mówił mediom - ma przyjechać 150 osób.

Autor:

- Zapewnimy pełną pomoc i wsparcie dla obywateli Afganistanu, którzy zostaną ewakuowani do naszego kraju. Przez wiele lat misji nasi afgańscy współpracownicy byli wsparciem dla polskich żołnierzy. Polski Kontyngent Wojskowy zawsze mógł liczyć na ich pomoc i życzliwość - poinformował wiceszef MSWiA.

- Tak po ludzku nie możemy pozostawić tych ludzi i ich rodzin samych sobie

- zauważył.

Jak dodał, zarówno Urząd do Spraw Cudzoziemców, jak i Straż Graniczna, są już przygotowani na zaopiekowanie się "naszymi" Afgańczykami. - Zrobimy wszystko, aby czuli się w naszym kraju bezpiecznie i mogli rozpocząć nowe życie - podkreślił.

Z kolei na antenie TVN 24 Wąsik mówił o liczbie Afgańczyków, którzy przyjadą do Polski.

- Wygląda na to, że to będzie to do 150 osób, którym zapewnimy niezbędną pomoc: dach na głową i wyżywienie

- poinformował. Chodzi o pierwszy etap ich pobytu, dopóki nie uzyskają stosownej pomocy międzynarodowej i nie uregulują swojego statusu.

Kiedy Stany Zjednoczone wycofały większość swoich wojsk z Afganistanu, dużą część terytorium tego kraju zajęli talibowie. W niedzielę wkroczyli do stolicy kraju Kabulu i przejęli kontrolę nad pałacem prezydenckim. Wcześniej prezydent Afganistanu Aszraf Ghani opuścił miasto i wyjechał za granicę, prawdopodobnie do Tadżykistanu. Siły USA musiały w poniedziałek wstrzymać wszystkie ewakuacje po tym, jak lotnisko w Kabulu zostało zatłoczone przez tysiące osób chcących opuścić zajętą w niedzielę przez talibów stolicę Afganistanu. Pas startowy i płyta lotniskowa są już wolne od tłumów, a we wtorek rano loty wznowiono.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej