Na stronach gliwickiej policji pojawiło się dzisiaj nagranie ze zdarzenia [TU LINK], do którego doszło wczesnym popołudniem we wtorek na skrzyżowaniu ulic Skowrońskiego i Leśnej w Gliwicach. Widzimy na nim młodą dziewczynę, która wchodzi na przejście dla pieszych, gdzie zostaje potrącona przez jadący samochód.
Tak zdarzenie opisuje policja:
"Piesza została potrącona przez jadący samochód osobowy. Jak wykazały czynności prowadzone na miejscu oraz zapis z monitoringu miejskiego, piesza przed wejściem na przejście dla pieszych nie upewniła się, że nie spowoduje zagrożenia. Weszła wprost pod nadjeżdżajacy z jej lewej strony samochód osobowy, gdy znajdował się on w odległości około 15 metrów od przejscia. Nie dała szansy kierującej, która próbowała uniknąć potrącenia. W wyniku zdarzenia piesza nie odniosła poważnych obrażeń. Za popełnione wykroczenia piesza została ukarana mandatem karnym".
W wydanym komunikacie, policjanci przypomnieli dane dotyczące drogi hamowania i reakcji kierowcy, kończąc informację apelem: "Będąc pieszym uczestnikiem ruchu, dajmy szansę kierowcy na reakcję".
Łukasz Zboralski, redaktor naczelny portalu brd24.pl, dziennikarz zajmujący się sprawami bezpieczeństwa ruchu drogowego, całą sytuację określił na Twitterze mianem "drogowego powrotu do przeszłości".
Drogowy powrót do przeszłości. Piesza potrącona na pasach, a policja z Gliwic daje mandat ofierze - jakby prawo nie zmieniło się 1 czerwcahttps://t.co/HOhP9vddxS
— Łukasz Zboralski (@_zboral) August 25, 2021
W linkowanym przez Zboralskiego artykule autorzy wskazują, że "wtargnięcie" na jezdnię 18-latki to "zaskakująca kwalifikacja w świetle przepisów, które obowiązują od 1 czerwca".
[polecam:https://niezalezna.pl/405307-zaostrzenie-prawa-drogowego-a-co-z-edukacja-i-drogami?msnc]