Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wybrana do TK sędzia chce złożyć pozew do sądu pracy. Poseł ostrzega: To ślepa uliczka

Anna Korwin-Piotrowska, jedna z osób wybranych przez Sejm do TK, która wzięła udział w pseudoślubowaniu, zadeklarowała, że złoży pozew do sądu pracy o dopuszczenie do wykonywania czynności w Trybunale Konstytucyjnym. - Sąd Najwyższy ma już utrwalone orzecznictwo - ani sądy pracy, ani ścieżka cywilna NIE SĄ właściwe w sprawach mandatu sędziego TK - skwitował Michał Woś, poseł PiS.

W czwartek w Sejmie doszło do pseudoślubowania, podczas którego osoby wybrane do Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm ślubowały "wobec prezydenta" bez obecności głowy państwa. Prawnicy zgodnie podkreślają, że takiej formuły nie można nazwać ślubowaniem wobec prezydenta RP i osoby te - cztery z nich - nie objęły skutecznie urzędu sędziego TK. Wśród uczestników wydarzenia były także dwie osoby, które wcześniej złożyły ślubowanie wobec prezydenta RP w Pałacu Prezydenckim - Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek.

Osoby te w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP przekazały pisemne roty ślubowań wobec prezydenta, a po złożeniu dokumentów w Kancelarii Prezydenta wszyscy udali się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Prezes TK, Bogdan Święczkowski, przekazał czwórce wybranych przez Sejm, że "nie może uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie został poinformowany przez prezydenta, że złożyli ślubowanie wobec jego osoby, a takie ustalenie musi mieć, aby uznać, że ktoś nawiązał stosunek służbowy sędziego".

Wybrani idą do sądu pracy

Jedna z osób wybranych przez Sejm do TK, Anna Korwin-Piotrowska, stwierdziła, że "skutecznie złożyła ślubowanie".

Zadeklarowała też, że wraz z pozostałymi sędziami będzie się stawiać do pracy w TK i wyraziła oczekiwanie, że prezes Trybunału przydzieli sędziom gabinety i zagwarantuje warunki do pracy. Zapowiedziała, że sędziowie najprawdopodobniej podejmą kroki, które „wydają się być jedynymi skutecznymi”.

- Prawdopodobnie złożymy pozew do sądu pracy o dopuszczenie nas do wykonywania tych czynności

- zapowiedziała.

Poseł PiS, prawnik, Michał Woś, stwierdził, że pozwy do sądów pracy "to ślepa uliczka".

Sąd Najwyższy ma już utrwalone orzecznictwo - ani sądy pracy, ani ścieżka cywilna NIE SĄ właściwe w sprawach mandatu sędziego TK

- przekazał Woś.

Internauta o nicku "Skarżyn" zwrócił uwagę, że pozwy do sądu pracy opierają się na założeniu, że stosunek pracy skutecznie zaistniał, a w tym przypadku nie można o tym mówić, ponieważ powstaje on po złożeniu ślubowania, a do tego nie doszło.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej