Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Wojna na Ukrainie. Kiedy nadejdzie pokój?

"Rosja jest świadoma, jakie byłyby konsekwencje uderzenia na państwo NATO. Dla Polski gwarancją jest Ukraina pozostająca w sferze wpływów Zachodu. To dla nas naturalny bufor bezpieczeństwa" - ocenił w rozmowie z "Rzeczpospolitą gen. broni rez. Dariusz Łukowski, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Autor: Anna Zyzek

Podczas rozmowy z "Rz" szef BBN został zapytany m.in., czy wybór Karola Nawrockiego na prezydenta może zmienić naszą politykę w kwestii bezpieczeństwa.

Reklama
"Kształt polityki bezpieczeństwa będzie oczywiście autonomiczną decyzją nowego prezydenta, natomiast wydaje się, że w dużym stopniu będziemy mieli do czynienia z kontynuacją działań prezydenta Andrzeja Dudy. Zarówno w sprawach międzynarodowych, ze szczególnym wskazaniem na współpracę z USA, jak i krajowych, dotyczących budżetu obronnego czy modernizacji armii. Możemy się także spodziewać kontynuacji starań o porozumienie na linii prezydent-parlament-rząd w sprawach bezpieczeństwa"

– ocenił Łukowski.

Wojna Rosja-Ukraina. Jest szansa na pokój?

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, komentując rozmowy między USA a Rosją na temat sytuacji w Ukrainie, stwierdził, że nie widać perspektyw na porozumienie. Zaznaczył, że „Rosja jest przekonana, że zwycięża i zdobywa kawałek po kawałku terytorium ukraińskiego. Co prawda osiąga to przy gigantycznych stratach, ale nic nie wskazuje, żeby negatywne trendy gospodarcze czy inne okoliczności powodowały, że zmieni swoje cele”.

Łukowski zwrócił uwagę, że „jedynym elementem, który jest w stanie spowodować zmianę stanowiska Rosji, może być działanie Stanów Zjednoczonych”, dodając przy tym, iż „z tyłu głowy trzeba mieć również to, że cały czas Amerykanie spoglądają na Pacyfik i działania na linii Chiny-Rosja”.

W jego ocenie „Rosja jest świadoma, że konsekwencje jej ataku na terytorium sojusznicze byłyby dla niej nieakceptowalne”. Obecnie jednak skupia się na Ukrainie, dlatego – jak zaznaczył – istotne jest, by Ukraina pozostała w zachodniej strefie wpływów. Stanowi wtedy dla Polski istotny bufor bezpieczeństwa. Ostrzegł też, że najgorszym możliwym scenariuszem byłoby przejęcie całego ukraińskiego terytorium przez Rosję, włącznie z jego znaczącym potencjałem wojskowym. „A dzisiaj w konflikcie uczestniczy ponad 100 ukraińskich brygad” – podkreślił.

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Rz
Reklama