Grzegorz Schetyna zaapelował wczoraj, w trakcie swojego wystąpienia na Radzie Krajowej PO, o powołanie wspólnego prezydium PO i Nowoczesnej oraz o „natychmiastowe zacieśnienie współpracy” w parlamencie i poza nim.
Lubnauer pytana przez dziennikarzy o apel Schetyny, powiedziała, że nie wyobraża sobie, żeby Nowoczesna połączyła prezydia z innymi partiami opozycyjnymi.
Nowoczesna jest partią, która ma swoją tożsamość, dlatego bardzo ważne jest, żebyśmy pokazali, że mamy swój program i swoje wartości
– oświadczyła.
Petru w TVN24 ocenił, że należy rozważyć „ciekawą” propozycję Schetyny dot. wspólnego prezydium.
W sytuacji, kiedy wchodzimy w okres kampanii wyborczej, to nie jest czas na dąsy i będę starał się do tego namówić zarząd Nowoczesnej. Lubnauer, moim zdaniem, (zbyt) pochopnie zareagowała na tę propozycję, bo to coś, czego oczekują Polacy
– stwierdził.
To jest deklaracja godna rozważenia, trzeba ją przedyskutować, jak to mogłoby wyglądać w praktyce
– dodał.
To nie czas na dąsy, tylko na szukanie rozwiązań, z których na końcu rozliczą nas Polacy. Uważam, że z tego typu deklaracji, jak „nie, nie, nie”, Polacy rozliczą nas w ten sposób, że na nas nie zagłosują, a to jest najbardziej niebezpieczne, co może się wydarzyć w perspektywie wyborów samorządowych, europejskich i parlamentarnych
– przekonywał Petru.