- Mamy obecnie najdłuższe dni w roku, jest bezchmurnie i bezwietrznie. W większych miejscowościach występuje betonowy krajobraz, ograniczony dostęp do zieleni i schronienia przed słońcem. To recepta na bardzo ciężkie, niebezpieczne upały
— powiedział ekspert z Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk Michał Brennek.
Prognozowane wartości temperatury, szczególnie w południowo-zachodniej części kraju mogą być rekordowe w historii pomiarów, prognozowana temperatura to ta w powietrzu nieruchomym, w cieniu. Istotniejsza będzie temperatura odczuwalna, która może osiągać wartości niebezpieczne jeszcze przed południem.
Jak zaznaczył, w miastach temperatury są skrajnie niebezpieczne, gęsta zabudowa powoduje bowiem problemy z cyrkulacją powietrza, a brak zieleni i duża ilość asfaltu oraz betonu dodatkowo je ogrzewa. Nie należy przy tym sugerować się jedynie temperaturą pomiarową; powinno się zwracać szczególną uwagę na temperaturę odczuwalną, która może osiągnąć w ciągu zbliżającego się weekendu wartości powyżej 40 st. C.
Brennek podkreślił, że najbardziej dotkliwy upał to upał miejski.
- Architektura w polskich miastach nie jest przystosowana do tak wysokich temperatur, budynki nie są zaprojektowane w taki sposób, by dawać schronienie przed słońcem. Nie wszyscy posiadają w mieszkaniach klimatyzację
— mówił.
W Europie trwa druga w tym roku fala groźnych dla zdrowia upałów. We Francji, Hiszpanii, Portugalii i Wielkiej Brytanii odnotowano rekordowe temperatury. Polska wchodzi w najgorętszą fazę dopiero teraz, kulminacja przypadnie na nadchodzący weekend i początek przyszłego tygodnia. Obecnie do Polski napływa bardzo gorące, zwrotnikowe powietrze. Upały będą najgroźniejsze na południowym zachodzie Polski.
- W Polsce w lecie zawsze występowały upalne dni. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że temperatura podczas upałów jest wyższa o 1-2 st. C od średniej epoki przedprzemysłowej. Dane obserwacyjne pokazują, że dni upalnych jest więcej
— wyjaśnił Brennek.
Jak opisał, służby meteorologiczne różnych krajów definiują dzień upalny nie tylko ze względu na wysokość temperatur, ale także na ich długotrwałość: budynki i ulice się nagrzewają, więc każdego kolejnego dnia będzie coraz goręcej. - Nie chodzi tylko o pogodę w ciągu dnia, ale także w nocy — dodał klimatolog.
Dla odpoczynku organizmu po upalnym dniu kluczowy jest spadek temperatury w nocy. Na najbliższy weekend prognozowane są tak zwane tropikalne noce, podczas których temperatura nie spadnie poniżej 20 st. C. Upalne noce spowodują przede wszystkim skumulowanie się stresu cieplnego. Człowiek będzie w upale całą dobę, co jest skrajnie niebezpieczne.
Ekspert przypomniał, że najbardziej zagrożonymi podczas upałów grupami społecznymi są osoby starsze, dzieci oraz osoby mające przewlekłe choroby układu oddechowego i choroby serca. Należy pamiętać o dokładnym nawadnianiu organizmu, człowiek podczas ochładzania organizmu traci wodę oraz niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu minerały.
Powinno się dostarczać sole mineralne w postaci izotoników, elektrolitów oaz spożywać znacznie większe ilości wody. Warto zadbać o bilans termiczny w mieszkaniach. Od piątku nie zaleca się otwierania okien ani nasłoneczniania mieszkań.