Trwa absolutoryjna sesja warszawskiej rady miejskiej, podczas której poruszany jest temat afery w Szpitalu Południowym. W jej trakcie podejmowana była uchwała dotycząca kontroli w placówce przez Komisję Rewizyjną. Chrystian Młynarek (PiS) zgłosił poprawkę, która rozszerzyła zakres kontroli względem pierwotnej treści uchwały oraz wskazał na konieczność zmian w składzie Komisji.
"Oprócz tej poprawki, Komisja Rewizyjna powinna składać się w większości z radnych reprezentujących kluby opozycyjne. To jest jest drugi warunek, patrząc też na na pierwszy jako poprawkę. A trzecią kwestią jest to, że zespół kontrolny, który tutaj ewentualnie będzie powołany również powinien w większości składać się z radnych reprezentujących kluby opozycyjne. Dopiero łączne spełnienie tych trzech warunków spowoduje, że ta kontrola będzie wyglądała tak, jak powinna wyglądać"
– powiedział.
O zmianę w składzie komisji apelował również Jan Mencwel z Lewicy. - Nie może być tak, że większość rządząca kontroluje większość rządzącą, bo to po prostu nie ma szans się sprawdzić w praktyce. Widzieliśmy dokładnie, jak wygląda taka kontrola wyglądała w przypadku rady nadzorczej Szpitala Południowego. Nie zauważyli, że Dawid Kasprzyk wyprowadza pieniądze z tego szpitala, nie zauważyli, że łamie procedury, a właśnie nie zauważyli dlatego, że to politycy Koalicji Obywatelskiej mieli rzekomo kontrolować innych polityków Koalicji Obywatelskiej - powiedział.
Apele były bezskuteczne. W związku z tym Mencwel i Młynarek oraz Wojciech Zabłocki (PiS). zrezygnowali z uczestnictwa w Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Stołecznego Warszawa