Zabytki miały odzyskać nowy blask po tym, jak przez lata niszczały i były w bardzo złym stanie. Wewnątrz nie było części wszystkich elementów konstrukcyjnych - stropów, ścian, dachu, a jedna ze ścian frontowych groziła zawaleniem. Obecnie – jak podkreślił kierownik budowy Tomasz Zagozda – mieszczące się przy ul. Moniuszki 3 i 5 budynki są nie do poznania.
Wyjaśnił, że w ramach trwającej od blisko dwóch lat inwestycji wymieniono m.in. cały układ konstrukcyjny budynków, odnowiono elewacje z licznymi detalami architektonicznymi, pojawiło się nowe pokrycie dachowe wykonane według wytycznych konserwatora zabytków oraz wyposażono nieruchomości w instalację BMS, czyli centralny system zarządzający energią, oświetleniem, klimatyzacją i wentylacją.
Trwają roboty wykończeniowe: posadzkowe, montaż wyposażania, oświetlenia, malowanie ścian i sufitów, prace w ogrodzie.
"Wille przy Moniuszki przechodzą metamorfozę i już niebawem będą prawdziwymi perełkami tej ulicy. Budynki z nowoczesnymi wnętrzami ożyją nową energią. To tu będą multimedialne sale, pracownie artystyczne oraz pomieszczenia, w których będzie można organizować warsztaty i szkolenia. Oba budynki połączone są przeszklonymi kładkami, a czytelnicy będą wchodzić do Mediateki przez dziedziniec ze szklanym dachem"
– chwali się dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich w Łodzi Agnieszka Kowalewska-Wójcik.
W odnowionych wnętrzach wilii swoje siedziby będą miały bowiem najnowocześniejsza biblioteka publiczna w Łodzi i Wydział Kultury UMŁ.
Sąsiadujące ze sobą wille zostały połączone jednak koszmarnie brzydkim przeszklonym dziedzińcem. Efekt?

