Ponadto w numerze:
Piotr Lisiewicz frywolnie odpowiada na pozew Mateusza Damięckiego
„Natychmiast wycofać gazetę z kiosków i punktów sprzedaży – takie żądanie wysunął Pan wobec mojej redakcji. Sąd ma to nakazać jeszcze przed wydaniem wyroku, bo wystąpił Pan o zabezpieczenie swoich roszczeń. Dlaczego? Czy może w artykule, o który Panu poszło, zmyśliłem jakieś fakty? Nie, niczego takiego mi Pan nie zarzuca. Zarzuca mi Pan 'fałszywą interpretację faktów', odmienną od własnej, w Pana przekonaniu prawdziwej. I za to gazetę won z kiosków”
- pisze w odpowiedzi Damięckiemu Lisiewicz. W polemice chodzi o tekst „Zarabiają u Putina, bronią Polski przed Kaczyńskim”, który ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo”.
„Poszukiwanie zagrabionych skarbów”
Piotr Nisztor przyjrzy się temu, w jaki sposób poszukiwane są zagrabione w czasie II wojny światowej skarby polskiej kultury i jak pomaga nam w tym FBI.
„Armie niemiecka i radziecka okupujące terytorium Polski przy okazji działań wojennych dokonywały masowych grabieży muzeów, kościołów i prywatnych kolekcji. Wiele ze zbiorów nie było ewidencjonowanych. W efekcie lista strat wojennych (…) zawiera tylko ułamek tego, co faktycznie zostało wywiezione z Polski”
- czytamy w tekście Piotra Nisztora.
„Rok pod znakiem fejka”
- Według wielu komentatorów oraz językoznawców określenie „fake news” jest najpopularniejszym tworem językowym 2017 r. Z tej okazji przedstawiamy (bardzo) subiektywny wybór manipulacji, kłamstewek i półprawd, które pojawiły się w mijającym roku w polskich mediach i polityce
– pisze Wojciech Mucha w podsumowaniu fake newsów roku 2017.
Gruzińskie serce Lecha Kaczyńskiego. Niezwykła historia dziewczynki z Eredwi
Grzegorz Wierzchołowski przedstawi historię Ekateriny Beruaszwili, dziewczyny, której życie na zawsze w 2008 r. odmienił prezydent Lech Kaczyński.
„Po powrocie do Gruzji i wznowieniu nauki dziewczynka nie mogła zapomnieć o naszym kraju. - Cały czas coś mnie do Polski ciągnęło. Dowiedziałam się, że w Tbilisi jest szkoła, w której w soboty odbywają się lekcje języka polskiego. Postanowiłam spróbować – mówi Eka”.