Gdyby prezes PiS Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować w wyborach prezydenckich, to nie wahałbym się ani chwili i stanąłbym do takiego pojedynku – stwierdził Donald Tusk w piątek na antenie TVN24.
CZYTAJ WIĘCEJ: Czy Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich? Teraz wymyślił nową wymówkę
Do wymówki Tuska, który unika jasnej deklaracji, odniósł się wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki.
Każdą osobę, która stanie do wyborów prezydenckich i spełni formalności, będziemy traktowali z należytym szacunkiem. Aczkolwiek jest pewna wątpliwość, która polega na tym, że obecnym prezydentem Andrzejem Duda i prezes Kaczyński w ostatnim wywiadzie wspomniał, że to będzie kandydat, którego będziemy popierali również w następnych wyborach. Uważam, że powiedział jednoznacznie – ocenił Jaki w TVN24.
Wiceminister sprawiedliwości dodał:
W związku z tym trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego Donald Tusk mówi właśnie o Jarosławie Kaczyńskim, czyli tworzy scenariusz, który jest nie do zrealizowania? Czy przypadkiem nie jest tak, że nie chce się zmierzyć z prezydentem Dudą?
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tusk tego jeszcze nie czytał? A powinien. Mazurek bez litości za tekst o wyborach