W tle sporu o tzw. praworządność toczy się szersza dyskusja na temat przyszłości Unii i jej kształtu. Wielokrotnie podkreśla to strona polska, wyrażająca chęć reformowania Wspólnoty i jej zwrócenia do korzeni. Często akcentowana jest potrzeba rewizji polityki prowadzonej przez Brukselę, przy jednoczesnym silnym oporze czołowych unijnych urzędników.
Temat ten był również przedmiotem dyskusji gości programu "Woronicza 17", a istotny głos zabrał w tej sprawie politolog, prof. Andrzej Zybertowicz. Wyszedł on od sformułowania posła Koalicji Obywatelskiej, Wojciecha Króla, który stwierdził, że "Polska rozsadza UE od środka".
- Dwa najważniejsze kryzysy, które spowodowały, że zaczęto mówić o rozpadzie Unii, to robota Niemiec. To wybitni teoretycy, zwolennik Unii, liberał, politolog bułgarski, Iwan Krastew, napisał swoją słynną książkę "After Europe" (pol. "Co po Europie?"), w której mówi, że to kryzys migracyjny spowodowany nieodpowiedzialnymi decyzjami pani kanclerz [Angeli Merkel] postawił na porządku dziennym zdolność Europy do przetrwania
- wskazywał prof. Zybertowicz.
- Teraz widzimy, że UE i o tym mówił polski premier zarówno w Parlamencie Europejskim, jak i na posiedzeniu Rady Europejskiej, UE stoi w obliczu potężnego kryzysu gospodarczego, do którego przyczyniły się Niemcy nieodpowiedzialną polityką wobec Rosji i Gazpromu. To niemiecka polityka współpracy gospodarczej z Rosją, poza elementami rozsądnymi, miała projekt Nord Stream, który dał Rosji w prezencie dźwignię, dzięki której mogą przyduszać zdolność UE do rozwoju gospodarczego. Mam na myśli wzrost cen gazu, który nastąpił w ostatnich miesiącach. Niektórzy analitycy już mówią o tym, że kryzys gospodarczy, który może obniżyć poziomu życia milionów ludzi w UE, może dobić ten projekt - dodał.
Gość TVP Info zauważył, że w rozmowie o odpowiedzialności za kryzys UE należy na wstępie "przedyskutować rolę Niemiec i rolę tych polskich polityków, którzy bezkrytycznie wspierają to, co niemieccy politycy robią"
- Dopiero z tego poziomu zrozumiemy, kto rozsadza UE od środka i czy projekt, który uchronił Europę od wojny i spowodował wzrost poziomu życia, nie został narażony na szwank przez niemądra politykę kraju, który jest traktowany jako promotor tego projektu, ale nie umie w niektórych sytuacjach spojrzeć dalej niż poza interesy swoich korporacji
- podsumował prof. Zybertowicz.
#Woronicza17 |💬@AndZyberto: Widzimy, że UE stoi w obliczu potężnego kryzysu gospodarczego, do którego przyczyniły się Niemcy swoją nieodpowiedzialną polityką wobec Rosji. Projekt NS2 dał Rosji dźwignię, za pomocą której może przyduszać zdolność UE 🇪🇺 do rozwoju gospodarczego. pic.twitter.com/9ZAbYlFot5
— TOP TVP INFO (@TOPTVPINFO) October 24, 2021