Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Tusk i Bodnar wezwani - jak się nie stawią, zostaną doprowadzeni? Niewykluczone również przesłuchanie Żurka

Jeśli znów ci urzędnicy państwowi się nie stawią, zastosujemy wówczas środki przymusu, przewidziane Kodeksem postępowania karnego - mówi w rozmowie z niezalezna.pl sędzia Przemysław Radzik, który ponowił właśnie wezwania do premiera Donalda Tuska i byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Chodzi o postępowanie w sprawie tzw. zamachu stanu w wymiarze sprawiedliwości. Jak się dowiadujemy, spokojny nie może też być obecny szef MS Waldemar Żurek.

Przypomnijmy: Sędzia Przemysław Radzik, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, wszczął postępowanie przygotowawcze 21 lutego „w sprawie zamachu stanu w obszarze wymiaru sprawiedliwości”. Przede wszystkim dotyczy - zaistniałych od 13 grudnia 2023 r. do lutego 2025 roku - działań i zaniechań sędziów sądów powszechnych polegających na udziale w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu zmianę konstytucyjnego ustroju państwa oraz usunięcie lub zaprzestanie działania konstytucyjnych organów państwa, Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. 

Reklama

Niedługo później wezwania zostały rozesłane do premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Politycy – mimo, że prawidłowo poinformowani z kilkudniowym wyprzedzeniem – zignorowali wezwania. Ani Tusk, ani Bodnar nie stawili się w siedzibie RDSSP przy ulicy Rakowieckiej 30 w Warszawie.

Jak dowiaduje się portal niezalezna.pl, obaj mają szanse na zrehabilitowanie się. Tusk i Bodnar otrzymali kolejne wezwania, tym razem na 23 i 24 września br. O planowanych przesłuchaniach dowiadują się więc z ponad trzytygodniowym wyprzedzeniem. Podobnie jak za pierwszym razem, zostali zaproszeni do biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.

O postępowanie i zaplanowane czynności zapytaliśmy sędziego Przemysława Radzika, który prowadzi postępowanie.

- Wystosowałem wezwania dla byłego ministra Adama Bodnara i premiera Donalda Tuska w ramach  postępowania wyjaśniającego w sprawie tak zwanego zamachu stanu w wymiarze sprawiedliwości - mówi zastępca RDSSP.

Przypomina, że „postępowanie jest prowadzone od lutego bieżącego roku”. - Dotyczy działań sędziów, współdziałających z politykami, których celem było i jest obalenie konstytucyjnego porządku prawnego w Rzeczpospolitej Polskiej - uzupełnia sędzia.

Zapewnia, że „czynności są kontynuowane”. - Celem wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, konieczne jest przesłuchanie Bodnara i Tuska - dodaje.

Przypomina też, że „na lipcowe przesłuchania panowie się nie stawili bez usprawiedliwienia, a wezwania zostały im prawidłowo doręczone”.

- Zakładam, że ta sytuacja się nie powtórzy. Jeśli jednak znów ci urzędnicy państwowi się nie stawią, zastosujemy wówczas środki przymusu, przewidziane Kodeksem postępowania karnego - ostrzega polityków.

Na pytanie, czy utrata stanowiska przez Bodnara zmienia jego sytuację, odpowiada:

„czynności dotyczą jego działań jako ministra sprawiedliwości. Sam fakt, że nie pełni już funkcji, nie ma żadnego znaczenia. Postępowanie dotyczy okresu działań przestępczych w czasie, gdy pełnił funkcję ministerialną”.

Dopytywany o podjęcie ewentualnych działań wobec obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, potwierdza:

„O ile technicznie, postępowanie zakreślono na okres pomiędzy 13 grudnia 2023 roku, a lutym 2025 roku – kiedy postępowanie zostało podjęte – to jeżeli działania polityków, współdziałających z sędziami bądź sędziów, którzy stali się politykami wykraczają poza ostatnią datę to również będą objęte tym postępowaniem”.

- Nie można wykluczyć, że pan Żurek do końca roku zostanie przesłuchany - podsumował s. Radzik.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama