ąW opublikowanej dzisiaj rozmowie Michiejew zaznaczył, że Moskwa i Ankara prowadzą aktywne negocjacje w sprawie dostarczenia do Turcji kolejnych systemów S-400. Rozmowy dotyczą w szczególności aspektów finansowych - podkreślił.
Mamy nadzieję, że w pierwszej połowie 2020 r. podpiszemy kontrakt
- powiedział Michiejew.
Ale chcę podkreślić, że wojskowa techniczna współpraca z Turcją nie ogranicza się do dostarczania S-400. Mamy przed sobą wielkie plany
- dodał.
Michiejew przekazał, że niektóre części systemów będą produkowane w Turcji. Nie sprecyzował jednak, które komponenty i w jakiej liczbie będą tam produkowane.
Tego samego dnia prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że przedstawiciele władz Turcji i USA do kwietnia podejmą działania na rzecz rozwiązania sporu między sojusznikami NATO w sprawie S-400.
Do kwietnia będzie trwał ten proces. Nasi ministrowie obrony i spraw zagranicznych podejmą te działania. Musimy zobaczyć, co można przy ich pomocy osiągnąć
- wskazał Erdogan, odpowiadając na pytanie o możliwe sposoby rozwiązania sporu.
W ubiegłym tygodniu Erdogan poinformował, że podczas spotkania w Waszyngtonie powiedział Donaldowi Trumpowi, że Ankara nie odstąpi od rosyjskich systemów S-400, niezależnie od sprzeciwu USA. Szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu wskazał z kolei, że Turcja nie składała nikomu obietnic w sprawie nieinstalowania czy nieużywania S-400.
Pentagon utrzymuje, że zakupienie przez Turcję rosyjskiego systemu antyrakietowego S-400 wyklucza nabycie przez nią myśliwców F-35, którymi zainteresowanie wyrażał Erdogan. Strona amerykańska grozi sankcjami Turcji, która dysponuje drugą najliczniejszą armią w NATO, jeśli Ankara nie zrezygnuje z rosyjskiego systemu.