Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, podsumował "klęski" rządu Donalda Tuska we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Polityk stwierdził, że w ostatnich dniach premier i jego zaplecze polityczne otrzymali „trzy potężne ciosy”, które – jego zdaniem – mają osłabiać obóz władzy.
Manifestacja, żołnierze USA i porażka Miszalskiego
Bogucki jako pierwszy wymienił protest przeciwko polityce klimatycznej rządu. Według niego manifestacja była wyrazem sprzeciwu wobec działań, które „rujnują przemysł, rolnictwo i budżety domowe”.
Zebrani w marszu "Razem dla Polski i Polaków" wysłali rządzącym sygnał, że nie zgadzają się ze sposobami, w jaki prowadzą oni państwową politykę. Podczas przemówień poruszonych zostało wiele kwestii - od obecnej sytuacji w oświacie po podejście władzy do wiary.
Drugim elementem wskazanym przez szefa KPRP była deklaracja prezydenta USA Donalda Trumpa dotycząca wysłania do Polski kolejnych 5 tys. amerykańskich żołnierzy. "Tylko z uwagi na to, że Prezydent Karol Nawrocki zwyciężył w wyborach, co przełożyło się na świetne relacje między Prezydentami" - napisał Bogucki.
Trzecim „ciosem” dla obozu rządzącego jest, według prezydenckiego ministra, odwołanie w referendum prezydenta Krakowa - Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska).
To nie oznacza, że ta władza już leży na deskach, ale pokazuje, że można ją mocno i celnie trafiać, żeby ostatecznie znokautować w 2027r.
– podsumował polityk.
W ostatnich dniach Donald Tusk i jego ekipa otrzymali trzy potężne ciosy:
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) May 25, 2026
1️⃣ wielka, dwustutysięczna manifestacja sprzeciwu wobec klimatycznego szaleństwa firmowanego przez premiera, które rujnuje przemysł, rolnictwo i budżety domowe;
2️⃣ deklaracja Prezydenta Trumpa o wysłaniu do…