W sobotni wieczór rodzina z trójką dzieci postanowiła wejść do morza w pobliżu molo. Chwilę później silny prąd porwał całą trójkę. Ojciec zdołał samodzielnie wyciągnąć z wody najmłodszą dziewczynkę, a ratownicy uratowali około 13‑letniego chłopca, którego fale znosiły w kierunku konstrukcji molo.
Tragiczna śmierć w morzu
Najstarszy z rodzeństwa, 17‑latek, zniknął pod wodą niemal natychmiast. Mimo błyskawicznej reakcji służb – ratownicy na skuterach byli na miejscu w ciągu minuty – nie udało się go odnaleźć na powierzchni. Poszukiwania trwały ponad godzinę. Dopiero nurkowie odnaleźli ciało nastolatka i wyciągnęli je na brzeg. Mer Połągi Szarunas Vaitkus podkreślił, że w obliczu tragedii najważniejszy jest szacunek dla rodziny, która straciła dziecko.
W emocjonalnym wpisie zwrócił uwagę, jak szybko spokojny wieczór nad morzem może zamienić się w dramat, oraz podziękował wszystkim służbom i osobom, które ruszyły na pomoc – w tym mieszkańcom tworzącym „żywy łańcuch”, próbując dotrzeć jak najdalej w głąb morza.