Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Trzeci z zatrzymanych niedawno opuścił areszt. Znamy kolejne szczegóły

Wiktor P. to trzeci z zatrzymanych ws. fałszywych alarmów, które dotknęły m.in. siedzibę Telewizji Republika. Jak wynika z najnowszych informacji, do których dotarły media, mężczyzna przed trzema tygodniami opuścił areszt.

Przeszło kilkanaście fałszywych alarmów i zgłoszeń dotyczących dotyczyło TV Republika i jej dziennikarzy. Zaledwie jedno zgłoszenie stało się powodem postawienia zarzutów dwóm z zatrzymanych i tymczasowo aresztowanych mężczyzn.

W przekazie medialnym pojawiła się informacja także o trzecim z zatrzymanych w tej sprawie podejrzanych. 

Trzecia osoba nie jest zatrzymana do śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Mówimy o wielowątkowym śledztwie i wstępnych czynnościach, to nie jest formalnie osoba zatrzymana procesowo

- przekazał Robert Opas, rzecznik Komendanta Głównego Policji podczas konferencji prasowej pod praską prokuraturą, która prowadzi czynności w tej sprawie.

Wytrzymał niecały miesiąc?

Jak dowiedział się reporter RMF FM, chodzi o Wiktora P., który przed trzema tygodniami został zwolniony z aresztu decyzją sądu. Został zatrzymany w październiku 2025 roku i usłyszał 12 zarzutów. Wśród nich znalazło się fałszywe zgłoszenie do ABW o planowanym zamachu, nabyciu broni i materiałów wybuchowych oraz podłożeniu ładunków wybuchowych w budynku mieszkalnym.

Mimo obiekcji prokuratury sąd drugiej instancji postanowił wypuścić mężczyznę z aresztu. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że "stopień zagrożenia popełnieniem przez podejrzanego kolejnych przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu nie odbiega od poziomu występującego w większości spraw o podobnym charakterze". Podkreślono także, że "zgromadzono pełny materiał dowodowy, a ryzyko wymierzenia surowej kary nie ma charakteru realnego". Zwrócono również uwagę na młody wiek podejrzanego.

"Sąd stwierdził ponadto, że wobec Wiktora P. nie zachodzi obawa matactwa procesowego ani tak wysokie ryzyko popełnienia kolejnych przestępstw. Podkreślono, że »kierowane groźby miały w dużej mierze charakter fantazyjny i były oderwane od rzeczywistości, a podejrzany nie posiadał realnych możliwości ich realizacji«. Sąd zalecał m.in. zastosowanie zakazu korzystania z wybranych usług internetowych"

- czytamy na portalu radia.

Jednak mimo nałożonego na niego zakazu policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości już niecały miesiąc później zarzucali mu udział w serii kolejnych fałszywych alarmów.

 

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska