Przeszło kilkanaście fałszywych alarmów i zgłoszeń dotyczących dotyczyło TV Republika i jej dziennikarzy. Zaledwie jedno zgłoszenie stało się powodem postawienia zarzutów dwóm z zatrzymanych i tymczasowo aresztowanych mężczyzn.
W przekazie medialnym pojawiła się informacja także o trzecim z zatrzymanych w tej sprawie podejrzanych.
Trzecia osoba nie jest zatrzymana do śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Mówimy o wielowątkowym śledztwie i wstępnych czynnościach, to nie jest formalnie osoba zatrzymana procesowo
- przekazał Robert Opas, rzecznik Komendanta Głównego Policji podczas konferencji prasowej pod praską prokuraturą, która prowadzi czynności w tej sprawie.
Wytrzymał niecały miesiąc?
Wirtualna Polska, analizując przeszłość Wiktora P., działającego pod pseudonimami "Batman" lub "Batmanik", wskazała, że w pierwszy konflikt z prawem wszedł już w maju 2023 r., jako 16-latek. Został wówczas zatrzymany pod zarzutem fałszywych alarmów bombowych w szkołach. Jego sprawą zajął się sąd dla nieletnich.
W lutym 2025 r. usłyszał zarzuty wykorzystania danych innej osoby i pomówienia jej o nabycie broni w celu dokonania zabójstwa oraz podłożenie ładunków pod jednym z bloków w Kołobrzegu. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji i zakaz kontaktów ze świadkami. Raz jeszcze został zatrzymany w październiku 2025 r. i usłyszał 12 zarzutów. Wśród nich znalazło się fałszywe zgłoszenie do ABW o planowanym zamachu, nabyciu broni i materiałów wybuchowych oraz podłożeniu ładunków wybuchowych w budynku mieszkalnym. Sąd w Siemianowicach Śląskich zdecydował o 3-miesięcznym areszcie dla P., który został przedłużony do 19 kwietnia 2026 r. Dalszym przedłużeniem aresztu miał zająć się sąd właściwy z uwagi na miejsce zamieszkania podejrzanego - czyli w Szczecinie.
Sąd Rejonowy dla Szczecina-Prawobrzeża nie uwzględnił wniosku śledczych od dalszy areszt, a mimo obiekcji prokuratury są drugiej instancji postanowił wypuścić mężczyznę wraz z dniem 7 maja 2026 r.. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że "stopień zagrożenia popełnieniem przez podejrzanego kolejnych przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu nie odbiega od poziomu występującego w większości spraw o podobnym charakterze". Podkreślono także, że "zgromadzono pełny materiał dowodowy, a ryzyko wymierzenia surowej kary nie ma charakteru realnego". Zwrócono również uwagę na młody wiek podejrzanego.
"Sąd stwierdził ponadto, że wobec Wiktora P. nie zachodzi obawa matactwa procesowego ani tak wysokie ryzyko popełnienia kolejnych przestępstw. Podkreślono, że »kierowane groźby miały w dużej mierze charakter fantazyjny i były oderwane od rzeczywistości, a podejrzany nie posiadał realnych możliwości ich realizacji«. Sąd zalecał m.in. zastosowanie zakazu korzystania z wybranych usług internetowych"
- czytamy na portalu radia RMF.
Jednak mimo nałożonego na niego zakazu policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości już niecały miesiąc później zarzucali mu udział w serii kolejnych fałszywych alarmów.
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, podczas "czystek" w prokuraturze Krajowej, a w szczególności w śląskim wydziale ds. przestępczości zorganizowanej, odwołał z delegacji - jak podaje "WP" - prokuratora Marcina Rodzaja, prowadzącego sprawę "Batmanika".