28 lipca wybrany przez Sejm na stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego Sławomir Patyra złożył ślubowanie wobec prezydenta RP, Karola Nawrockiego.
Sławomir Patyra jest siódmą osobą wybraną przez Sejm w tym roku na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Pozostałych sześcioro Sejm wybrał w marcu. Dwoje z nich z nich – Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek – zostali w kwietniu zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego, gdzie złożyli ślubowanie.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Z kolei w sprawie pozostałych czworga – Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza oraz Anny Korwin-Piotrowskiej – w Trybunale na rozstrzygnięcie czeka wniosek prezydenta ws. sporu kompetencyjnego w związku ze złożeniem przez nich pseudoślubowania w Sejmie 9 kwietnia w obecności marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, jednak bez udziału prezydenta RP. Przedstawiciele KPRP wskazywali w kwietniu, że sytuacja tych czworga osób jest analizowana, gdyż w Sejmie doszło do błędów. Do orzekania i pracy w TK wspomnianej czwórki nie dopuszcza prezes Trybunału, Bogdan Święczkowski, wskazując, że nie złożyli zgodnego z prawem ślubowania.
Patyra, po swoim ślubowaniu, stwierdził, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w Trybunale Konstytucyjnym do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
Patyra domaga się głębszej interwencji
Dziś, Patyra, który gościł w studiu TVN24, przyznał, że "ma olbrzymie pretensje" do tych, "którzy ten Trybunał doprowadzili do stanu niezgodnego z Konstytucją i ze standardem".
Mój zawód też dotyczy tego, w jaki sposób dzisiaj traktowani są sędziowie, czworo sędziów, i to, powiem szczerze, nie tylko przez pana sędziego Bogdana Święczkowskiego czy przez pana prezydenta zostali potraktowani, ale też w jaki sposób traktowani są przez obecną władzę polityczną, większość parlamentarną
- powiedział sędzia Patyra.
Dodał, że Sejm "bierze odpowiedzialność" za wybranych na stanowiska sędziowskie w TK ludzi. Ocenił, że organy państwa powinny stosować wobec tych osób - o których mówi jako o "sędziach" - przepisy konstytucji "stanowiące o tym, że sędziom zapewnia się i wynagrodzenie i warunki pracy odpowiadające godności zawodu".
Sytuacja, w której sędziowie siedzą na korytarzu w Trybunale Konstytucyjnym albo nie są wręcz wpuszczani, a nie reaguje na to w żaden sposób władza ustawodawcza ani władza wykonawcza, kiedy nie mają wypłacanych wynagrodzeń nie z tego powodu, że źle wykonują swoją pracę albo nie chcą jej wykonywać, tylko dlatego, że ktoś fizycznie im tego zabrania, jest to w mojej ocenie bardzo też poważny akt oskarżenia wobec dzisiejszej koalicji
- przekazał.