Prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o polski postulat, by wycofani z Niemiec amerykańscy żołnierze trafili do Polski.
- Polska by tego chciała - przyznał podczas rozmowy z dziennikarzami przed wylotem na swoje pole golfowe w Wirginii.
- Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem (Karolem) Nawrockim. Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe - dodał.
Dopytywany, czy zamierza to zrobić, Trump odparł, że „może” to zrobić.
NEW: President Trump says that he “might” move U.S. troops from Germany to Poland.
“Well Poland would like that. We have a great relationship with Poland. I have a great relationship with the president"
“I endorsed him, and he won, and he came from way behind, and he won. He's… pic.twitter.com/OulNJsKH8x — Fox News (@FoxNews) May 9, 2026
To pierwszy publiczny komentarz prezydenta Trumpa w tej sprawie. W ubiegłym tygodniu Trump zapowiedział, że wycofa z Niemiec znacznie więcej, niż ogłoszone dotąd 5 tys. żołnierzy. Od tej pory nie zabierał głosu w sprawie. Sekretarz stanu Marco Rubio przyznał w piątek, że nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.
W ostatnim czasie chęć rozlokowania amerykańskich żołnierzy w polskich bazach zasygnalizował amerykańskiemu prezydentowi Karol Nawrocki. Przywódcy rozmawiali o tym przy okazji odzyskania wolności przez Andrzeja Poczobuta. Współpracownicy prezydenta Nawrockiego unikali jednoznacznych deklaracji, co do ewentualnych ustaleń prezydentów.
Głos w sprawie zabierał też premier Donald Tusk. Szef rządu zadeklarował „niechęć” wobec „podbierania Niemcom” amerykańskich żołnierzy.
- Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać. (…) Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim
- powiedział dziennikarzom.
Na słowa Tuska ostro zareagowała opozycja. Politycy Prawa i Sprawiedliwości podnosili, że - gdyby premier odmówił zwiększenia amerykańskiej wojskowej obecności w Polsce - byłaby to zdrada stanu.
- Donald Trump chce zwiększyć amerykański kontyngent w Polsce. Każdy amerykański żołnierz na naszej ziemi to większe bezpieczeństwo i każdy, kto stawia interes Polski na pierwszym miejscu, rozumie to i o to zabiega. Jeszcze niedawno Donald Tusk straszył wojną. Dziś sprzeciwia się obecności amerykańskich żołnierzy
- podnosił w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki.
- Dlaczego? Bo Tuska martwi to, że amerykańscy żołnierze opuszczą Niemcy i przesuną się do Polski". Konkludując, podkreśla, że Tusk chce być solidarny z Niemcami, nie z polskim bezpieczeństwem - zarzucił swojemu następcy.