Pożar lasu w Międzylesiu
Pożar lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim wybuchł w czwartek po południu. Ogień objął około 300 hektarów lasu; z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób.
Rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej kapitan Wojciech Gralec przekazał w sobotę, że wciąż pojawiają się drobne zarzewia ognia „w rejonie końcowego odcinka wczorajszego frontu”.
„To właśnie tam wstępnie planowane są dzisiejsze zrzuty wody z powietrza. Policyjny śmigłowiec Black Hawk wystartował już z lotniska Warszawa-Bemowo z obsadą ratowników z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 7”
- przekazał.
🚁Kolejny dzień wspólnej pracy przy akcji gaśniczej w okolicach Wołomina, wspólnie ze strażakami @KGPSP rozpoczęli policyjni piloci w smiglowcu Si-70 Black Hawk. pic.twitter.com/PcaU4AxWQO
— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) May 30, 2026
Poinformował również o odbywającej się odprawie sztabu z dowódcami modułów GFFF, czyli wyspecjalizowanych grup strażaków przeznaczonych do gaszenia pożarów lasów z ziemi, bez użycia pojazdów. „Celem odprawy jest określenie strategii działań na kolejne godziny, a także podjęcie decyzji dotyczących podmian ratowników i dalszego zapotrzebowania na siły i środki” - wyjaśnił Gralec.
Dogaszanie zarzewi ognia
Zaznaczył, że w sobotę działania będą koncentrować się przede wszystkim na dogaszaniu zarzewi ognia, „przelewaniu” pogorzeliska, „monitorowaniu miejsc o podwyższonej temperaturze oraz kontynuowaniu prac związanych z wykonaniem przecinek”. Dodał, że w terenie nadal wykorzystywane będą specjalistyczne moduły GFFF, kompanie gaśnicze oraz zbiorniki wodne rozstawione w rejonie działań.
„Równolegle prowadzona jest cykliczna podmiana ratowników. To konieczne ze względu na długotrwały charakter akcji, trudne warunki pracy oraz potrzebę zapewnienia pełnej gotowości operacyjnej pododdziałów” - podkreślił rzecznik prasowy KGPSP.
Wskazał, że służby pozostają na miejscu i będą kontynuować działania do czasu całkowitego wyeliminowania zagrożenia oraz ograniczenia ryzyka ponownego rozwoju ognia.
Gralec przekazał ponadto, że w piątek w kulminacyjnym momencie akcji uczestniczyło pięć samolotów gaśniczych Dromader, trzy śmigłowce Lasów Państwowych oraz dwa policyjne śmigłowce Black Hawk. Działania strażaków wspierały również inne służby, w tym Policja, Lasy Państwowe oraz Siły Zbrojne. W ciągu dnia wykonano 303 zrzuty wody; na teren pożaru podano ponad 470 tys. litrów wody.
Jak relacjonował, wyznaczone pododdziały pracowały całą noc. Strażacy wykonywali przecinkę lasu, dogaszali zarzewia ognia oraz przelewali pogorzelisko wodą. W ciągu nocy nie wykształcił się nowy front pożaru.