- Jeżeli te wyniki się potwierdzą, to dają dosyć pewne zwycięstwo w drugiej turze, chociaż rzecz jest w mobilizacji. Każdy wynik powyżej 10 proc. przewagi Andrzeja Dudy nad Trzaskowskim praktycznie uniemożliwia kandydatowi KO wygraną w drugiej turze, choć zobaczymy, czyj elektorat bardziej się zdemobilizuje i zniechęci. Wydaje się, że ten wynik jest bardziej motywujący dla elektoratu Andrzeja Dudy. Na pewno trzeba poczekać na ostateczne wyniki, dlatego, że jest dużo głosów wyborach korespondencyjnych i już wiemy, że sporo z tych głosów jest nieważnych, przynajmniej w Nowym Jorku tak jest. Pewne zmiany mogą jeszcze nastąpić, ale nie zaważą one na wyniku pierwszej tury - powiedział redaktor naczelny "GP".
- Zastanawia klęska Konfederatów w Nowym Jorku. Okazuje się, że projekt skłócania nas z Amerykanami zaczął się wypalać. W sumie bardzo dobry wynik całej prawicy, ponieważ Andrzej Duda i Krzysztof Bosak osiągnęli łącznie ponad 50 proc. Na pewno możemy wskazać niedoszacowanie wyników - to Władysław Kosiniak-Kamysz i trochę Andrzej Duda, ponieważ ci kandydaci zdobyli sporo głosów i może się okazać, że będą pewne przesunięcia
- dodał Tomasz Sakiewicz.
Według sondaży exit polls Andrzej Duda otrzymał 41,8 proc. poparcia, Rafał Trzaskowski - 30,4 proc., Szymon Hołownia - 13,3 proc., Krzysztof Bosak - 7,4 proc., Robert Biedroń - 2,9 proc., Władysław Kosiniak-Kamysz - 2,6 proc.