Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tragedia w Płocku. 46-latek zmarł w trakcie policyjnej interwencji

Prokuratura w Płocku wyjaśnia dramatyczne okoliczności śmierci 46-letniego mężczyzny, do której doszło w trakcie policyjnej interwencji. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o biegającym po mieście nagim, krwawiącym mężczyźnie. Po zatrzymaniu i założeniu kajdanek 46-latek przestał oddychać. Mimo podjętej resuscytacji nie udało się go uratować.

Do tragicznego zdarzenia doszło 30 maja, w sobotę nad ranem, w Płocku - w okolicy jednego z przystanków autobusowych oraz marketu na osiedlu mieszkaniowym Podolszyce Południe, na peryferiach miasta. Zmarły to 46-letni mieszkaniec Płocka. To, co się wydarzyło w ciągu kilkudziesięciu minut, jest przedmiotem wyjaśnień prokuratury, służb policyjnych i odpowiednich biur kontrolnych.

Zgłoszenie o nagim, krwawiącym mężczyźnie

Z komunikatu Komendy Miejskiej Policji w Płocku wynika, że interwencja funkcjonariuszy związana była ze zgłoszeniem dotyczącym „nagiego, krwawiącego mężczyzny”. Z zawiadomienia wynikało, że „mężczyzna leży na przystanku, następnie biega w okolicy marketu oraz krzyczy”.

Po dotarciu na miejsce policjanci zastali sytuację, która wymagała natychmiastowej interwencji.

„Funkcjonariusze na ulicy zastali wijącego się nagiego mężczyznę, który zachowywał się irracjonalnie” — informuje płocka policja. „Po chwili stał się agresywny”.

Zachowanie 46-latka skłoniło policjantów do określonej oceny sytuacji.

Jego zachowanie mogło wskazywać na działanie środków odurzających. Na miejsce skierowano kolejny patrol celem wsparcia. Funkcjonariusze założyli mężczyźnie kajdanki na ręce trzymane z tyłu” — wyjaśnia w komunikacie Komenda Miejska Policji w Płocku.

W oczekiwaniu na przyjazd pogotowia ratunkowego mężczyzna leżał na chodniku. To wtedy doszło do tragedii.

Zatrzymanie krążenia i śmierć

W trakcie oczekiwania na karetkę 46-latek „w pewnym momencie przestał oddychać”. Policjanci natychmiast zdjęli mężczyźnie kajdanki i podjęli resuscytację. Działania ratunkowe były kontynuowane przez ratowników medycznych po przybyciu karetki na miejsce.

Niestety, mimo wszystkich wysiłków nie udało się przywrócić funkcji życiowych 46-latka. Mężczyzna zmarł.

Sprawą zajęła się prokuratura. O szczegóły zapytany został rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Bartosz Maliszewski. "W związku ze śmiercią mężczyzny wykonane zostały oględziny w miejscu interwencji policji, a po ustaleniu tożsamości zmarłego, również w jego mieszkaniu" - przekazał prokurator Maliszewski. "Zabezpieczono też nagrania z kamer nasobnych policjantów, a z miejsca ich interwencji także nagrania z monitoringu miejskiego" - dodał.

W sprawie zostanie wszczęte śledztwo. Na razie prowadzone są dalsze czynności wyjaśniające. Przyczyny śmierci 46-latka ustali sekcja zwłok. Komenda Miejska Policji w Płocku zapowiedziała, że przeprowadzi wewnętrzne czynności wyjaśniające dotyczące interwencji funkcjonariuszy.
Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska