"Mamy drugą falę covidu, zdecydowanie dłuższą i wyższą. Początkowa była tylko zwiastunem. Pytanie, czy jesteśmy przygotowani? Moim zdaniem tak. Sytuacja jest trudna, ale stabilna"
– zapewniał wojewoda świętokrzyski Zbigniew Koniusz.
W piątek w regionie potwierdzono rekordowe 192 zakażenia koronawirusem. Ponadto 148 osób jest hospitalizowanych, 4251 osób jest na kwarantannie, a 1102 osoby objęte są nadzorem epidemiologicznym.
Wojewoda zaznaczył, że Świętokrzyskie wśród wszystkich regionów w Polsce jest na 10 miejscu pod względem liczby zakażeń. Ocenił, że sytuacja w regionie jest trudna, ale stabilna.
Zapewniał, że problemem nie jest brak miejsc w szpitalach dla osób chorych na COVID-19. Wyliczał, że świętokrzyskie lecznice dysponują 374 łóżkami, zajętych jest 215. W rezerwie jest 150 łóżek.
"Biorąc pod uwagę bardzo duże przyrosty dzienne, jest to rezerwa, która wystarczy na kilka dni" – ocenił.
Dodał, że rezerwa zostanie podwojona po przekształceniu placówki w Starachowicach w szpital koordynacyjny. Będzie on nadzorować wszystkie działania związane z pacjentami zakażonymi koronawirusem w tym transporty medyczne, pobieranie wymazów i z przygotowaniem list wolnych miejsc dla chorych na COVID-19. Do pracy w placówce oddelegowani zostaną pracownicy sanepidu, Narodowego Funduszu Zdrowia, świętokrzyskiego pogotowia ratunkowego i urzędu wojewódzkiego.
"Ten szpital będzie dysponował łącznie 330 miejscami. Będzie to szpital wieloprofilowy z 18 specjalizacjami. Łącznie z innymi szpitalami będziemy mieli około 700 miejsc dla pacjentów covidowych"
– dodał.
Zaznaczył, że szpital zostanie przygotowany do przyjęcia pacjentów zakażonych koronawirusem w ciągu weekendu. Jest w nim obecnie 250 pacjentów.
"Do przewiezienia będzie około 100. Pozostali będą wypisani. Dyrekcja szpitala jest do tego przygotowana" – zapewnił.
Wojewoda wskazał, że największym problem jest obecnie wstrzymanie przyjęć na oddziały internistyczne w ośmiu szpitalach w regionie – w Staszowie, Opatowie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Pińczowie, Busku-Zdroju, Czerwonej Górze, Sandomierzu i w szpitalu MSWiA w Kielcach.
"W szpitalu MSWiA sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ on w całości jest przeznaczony do leczenia covidu. Tam sytuacja się na tyle rozwinęła, że liczba zakażonych wśród personelu spowodowała, że dyrektor wystosowała pismo o całkowitym zawieszeniu działalności szpitala"
– powiedział.
Zakażenie potwierdzono tam u pięciu lekarzy i kilku osób z personelu medycznego. Trwa ustalanie, ile osób musi zostać skierowanych na kwarantannę.
Dodał, że usługi na poziomie internistycznym nadal świadczą szpitale w Kazimierzy Wielkiej, Jędrzejowie, Włoszczowie, Końskich, Chmielniku, Skarżysku Kamiennej, a także szpital św. Aleksandra w Kielcach i Wojewódzki Szpital Zespolony.
"Jednak w przypadku Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego oraz szpitala w Skarżysku są one praktycznie do ostatniego miejsca obłożone" – dodał.
Wojewoda poinformował, że rekomendował u dyrekcji świętokrzyskich szpitali, aby w każdej placówce zwiększyć liczbę łóżek przeznaczonych dla osób z COVID-19.
"Przynajmniej o 7 procent stanu księgowego. Oznacza to, że na 100 łóżek 7 dodatkowych byłoby przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19" – dodał.
Koniusz zapewnił o stabilnej sytuacji w szkołach. W sumie w regionie funkcjonuje prawie 1750 szkół i placówek oświatowych. Całkowicie zawiesiło działalność 9 placówek. 28 przeszło na model hybrydowy. Jest to 2,1 proc. wszystkich szkół w regionie.