Po wczorajszym posiedzeniu Komitetu Politycznego rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział, że Komitet zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w wymaganym terminie - do 23 lipca - oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń politycznych. Dodał, że Komitet teraz kieruje sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej, co - jak podkreślił - jest wymogiem statutowym.
Więc - zamiast szybkiego wykluczenia z partii prezes Jarosław Kaczyński zdecydował się zupełnie innego rodzaju posunięcie, kierując sprawy do rzecznika dyscypliny.
Szczegóły w artykule: Kulisy posiedzenia Komitetu Politycznego PiS. Nieoczekiwany ruch Kaczyńskiego krzyżuje plany Morawieckiego
W reakcji na wtorkowe decyzje były premier stwierdził: „to co dziś zostało ogłoszone po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, odbieram jako próbę przeciągania tego kiepskiego serialu.”.
Ponadto, dziś o 9.30 przedstawiciele stowarzyszenia mają przedstawić szczegóły ustaleń dotyczących dalszego funkcjonowania po wczorajszym spotkaniu należących do niego polityków.
Szłapka ma swoją teorię. "Rozgrywa to Grzegorz Braun"
Dziś rano na antenie TVN24, rzecznik rządu Adam Szłapka został zapytany o to, kto w kontekście sytuacji w PiS - jest rozgrywającym, a kto jest rozgrywany. Wygłosił dość... zaskakują teorię.
"Myślę, że ostatecznym rozgrywającym w całej tej rozgrywce jest ani nie prezes, ani nie Morawiecki, jest Grzegorz Braun. Bo oczywiście teraz prezes tutaj wziął na przeczekanie tych wszystkich harcerzy, nie wyrzucił z ich, oni teraz muszą coś zrobić, muszą na to jakoś odpowiedzieć, on może ich tam rozgrywać, może ich próbować wyciągać. Ale najgorsze w tej całej sytuacji jest to, że największa, największa w Polsce partia opozycyjna de facto zaczęła mówić agendą Grzegorza Brauna od A do Z"
– stwierdził.
Kontynuował: "jak słuchamy Czarnka, jak słuchamy tych polityków, to widać bardzo wyraźnie, że oni nie mają już nic wspólnego, już nie mówię o tym PiSie, który wystawiał na kandydata na prezydenta Lecha Kaczyńskiego, bo to w ogóle to nie istnieje. Oni nawet są niespecjalnie podobni do PiS-u z 2015 roku".