Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Św. Marcina pod znakiem lewackich haseł o "uchodźcach"

Pod hasłem DOBROczynię odbywają się w Poznaniu Imieniny Ulicy Św. Marcin. Organizatorzy zachęcają, by każdy, tak jak patron imienin i ulicy, umiał dostrzec potrzebującego człowieka i chciał mu pomóc. Dyrektorka Centrum Kultury Zamek Anna Hryniewiecka wykorzystała uroczystości do opowiadania łzawych historyjek o "uchodźcach".

Autor:

W Poznaniu świętowane są imieniny patrona jednej z głównych ulic miasta. Tego dnia poznaniacy spotykają się na ul. św. Marcin na kiermaszu, występach artystycznych, objadają się też słodkimi rogalami świętomarcińskimi.

Ze względu na wciąż obecne zagrożenie epidemiczne oraz rozpoczynający się remont kolejnego odcinka ul. Św. Marcin, organizator wydarzenia, Centrum Kultury Zamek, postanowił zrezygnować tradycyjnego korowodu, masowych koncertów oraz z ceremonii przekazania Świętemu Marcinowi kluczy do bram miasta. Zdecydowano też o przedłużeniu czasu trwania świątecznego kiermaszu do niedzieli.

Jak powiedziała dyrektorka Centrum Kultury Zamek Anna Hryniewiecka, w tym roku uczestnicy imienin ulicy będą zaproszeni do skupienia się na idei pomocy człowiekowi w potrzebie.

Przypomniała, że gdy św. Marcin, jeszcze jako służący w Galii rzymski legionista, spotkał zimą półnagiego żebraka, podzielił się z nim swoim płaszczem.

"W tym roku chcemy zastanowić się wspólnie, kogo dziś święty okryłby swoim płaszczem. Chcemy zwrócić uwagę na to, że 11 listopada w Poznaniu nie tylko świętujemy, nie tylko się bawimy, ale też pomagamy i zastanawiamy się, jak jeszcze możemy pomóc. Tych propozycji, możliwości zaangażowania się poprzez kontakt z organizacjami pozarządowymi, zajmującymi się niesieniem pomocy, sprawami mniejszości, także sprawami praw kobiet jest w tym roku wyjątkowo dużo"

- powiedziała Hryniewiecka.

"Widzimy ludzi, którzy potrzebują tej pomocy w sposób szczególny, tych, którzy próbują znaleźć swoje miejsce w lepszym świecie, w bezpieczniejszym miejscu, uciekając od głodu i wojny. Patrzymy na wschodnie granice Polski, nie mogąc pogodzić się z tym, co się tam dzieje"

– dodała.

Do udziału w tegorocznych imieninach ulicy zaproszone zostały organizacje, które zajmują się niesieniem pomocy. Od przedpołudnia do wieczora na odnowionym odcinku ul. Św. Marcin będzie można spotkać przedstawicieli organizacji pozarządowych, również tych działających na rzecz "osób z doświadczeniem uchodźczym".

Hryniewiecka wyjaśniła, że elementem tegorocznych obchodów są też debaty z udziałem "humanistów", przedstawicieli organizacji pomocowych, organizowane pod hasłem "Co się z nami dzieje?"

"W trakcie debat zastanawiamy się, co sprawia, że tak trudno nam mieć, zgodnie z naszą chrześcijańską tradycją, często też z zasadami praktykowanej wiary, prawidłową reakcję, potrzebę niesienia pomocy ludziom w potrzebie. Mówimy też o tym, co sprawia, że te nasze reakcje nie są takie, jakie, jak się nam wydaje, powinny być"

- powiedziała.

Anna Hryniewiecka podkreśliła, że Centrum Kultury Zamek od lat, także przy okazji Imienin Ulicy Św. Marcin, namawia poznaniaków do czynienia dobra, do zbiórek na rzecz osób potrzebujących. W tym roku ten element został w sposób szczególny rozbudowany, niewykluczone, że będzie miał szerszą formę także w kolejnych latach.

"Dla bardzo wielu ludzi świat jest coraz trudniejszy do życia, coraz więcej ludzi wymaga coraz więcej pomocy. Choć żyjemy w świecie bez wojen, nie znaczy to, że żyjemy w dobrym świecie"

- powiedziała.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej