"Samochód został wyceniony na 50 tys. zł. Kierowca oświadczył, że dostał go od nieznanego mu mężczyzny na parkingu na terytorium Niemiec i za 400 zł miał nim dojechać we wskazane miejsce w Polsce. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi słubicka policja"
– powiedziała rzeczniczka.
Do zatrzymania 58-latka doszło przed północą z poniedziałku na wtorek. Funkcjonariusze ze Świecka wytypowali do rutynowej kontroli busa na niemieckich tablicach rejestracyjnych.
Mężczyzna nie miał żadnych dokumentów od samochodu, a po pierwszych oględzinach strażnicy graniczni podejrzewali, że auto jest kradzione, gdyż jego silnik został uruchomiony bez kluczyka, za pomocą wtyków OBD z odpowiednim modułem. Te podejrzenia potwierdziło sprawdzenie pojazdu w bazie danych.