Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Strajk okupacyjny na Uniwersytecie Warszawskim. Walka o akademiki i stołówki

Już piąty dzień trwa strajk okupacyjny na Uniwersytecie Warszawskim. Wzburzeni studenci zajęli gmach Zarządu Samorządu Studentów UW przy Krakowskim Przedmieściu. Protestujący walczą o dostęp do publicznych stołówek i akademików. Póki co władze Uniwersytetu i Ministerstwo Nauki nie zajęły stanowiska.

Strajk zorganizowały Warszawskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej oraz Studencka Inicjatywa Mieszkaniowa. Na terenie uniwersytetu na Krakowskim Przedmieściu widnieją plakaty i transparenty, m.in.:  "Uniwersytet pozjadał wszystkie rozumy, a my chodzimy głodni". Część protestujących rozbiła namioty przed gmachem samorządu.

Reklama

Bezskuteczne apele do władz uczelni i ministerstwa

Jak informują na mediach społecznościowych, osoby nocujące w namiotach są po godzinie 22 odcinani od reszty kampusu przez straż uniwersytecką. Nie mają m.in. dostępu do toalet.

Zdaniem studentów samorząd uczelni, ani władze UW nie czynią nic w kierunku zapewnienia dostępu do tanich posiłków; Nie zrobiły nic z brakiem przyjętych przez uczelnię planów inwestycyjnych co do nowych domów studenckich. 

23 maja, kiedy rozpoczęła się okupacja budynku Zarządu Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego, protestujący przesłali list do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na czele stoi lewicowy polityk Marcin Kulasek. 

Sprawa stołówki UW nie jest sprawą odosobnioną. Od początku lat 90. publiczne stołówki sukcesywnie prywatyzowano, nie myśląc o przyszłych pokoleniach studentów. Zaniedbano również akademiki, którym pozwolono popaść w ruinę, a o budowie nowych można było jedynie pomarzyć. Najwyższy czas, by państwo zaczęło inwestować w studentki i studentów, zapewniając im godne warunki nauki. Niewyremontowane pustostany nie mogą dłużej stać bez zainteresowania władz — przykładem takiego budynku jest krakowska Kamionka, przed której renowacją wzbrania się rektor UJ, Piotr Jedynak.Poza tym władze uczelni coraz radykalniej reagują na studencką działalność polityczną — w sprawie represji na Uniwersytecie Jagiellońskim korespondowaliśmy i rozmawialiśmy w MNiSW. To równie paląca kwestia, która wymaga odpowiedzi ze strony resortu

– piszą. 

 Protestujący w piśmie opisali swoje postulaty. Oto one: 

  • Żądamy utworzenia funduszu przeznaczonego na tworzenie i prowadzenie publicznych stołówek na uczelniach w całym kraju. Należy opracować wytyczne dla władz uczelni w zakresie organizowania publicznej infrastruktury socjalnej i gastronomicznej. 
  • Żądamy natychmiastowego potępienia represji wobec studentek i studentów Uniwersytetów Jagiellońskiego zawieszonych w prawach studenta w reakcji na ich działalność polityczną. Domagamy się wykorzystania wszelkich środków nacisku mających na celu umorzenie postępowań dyscyplinarnych oraz wycofanie wniosków o ściganie złożonych przez rektora i kanclerz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ministerstwo musi dążyć do skutecznego zapobiegania nadużyciom ze strony władz uczelni.
  • Żądamy przyznania dotacji celowej Uniwersytetowi Jagiellońskiemu na remont Domu Studenckiego „Kamionka”. Realizacja remontu powinna przebiegać w sposób jawny i transparentny.

Studenci zapowiadają, że strajk potrwa do casu, dopóki niespełnione zostaną te postulaty. Skontaktowaliśmy się z biurem rzecznika UW. Stwierdziło, że „prawdopodobnie” we wtorek pojawi się stanowisko władz uczelni. Pięć dni, po rozpoczęciu protestu okupacyjnego....

Źródło: niezalezna.pl
Reklama