Po ujawnieniu afery w Szpitalu Południowym na jednego z sygnalistów, który przedstawił najbardziej szokujące informacje o nieprawidłowościach ruszyła machina medialna, by go zdyskredytować.
W obronie dr Emila Jędrzejewskiego zaczęli jednak stawać lekarze. Dr Narcyz Sadłoń to lekarz z doświadczeniem pracy w SOR Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. W latach 2009-2010 lekarz osobisty śp. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego.
O dr Jędrzejewskim napisał, że to "niezwykły kolega, wspaniały człowiek, utalentowany chirurg, doskonały organizator". W rozmowie z portalem Niezalezna.pl dodał, że to niezwykle sprawiedliwy człowiek.
Znam bardzo dobrze dra Jędrzejewskiego - studiowaliśmy na tej samej uczelni, potem pracowaliśmy w tym samym szpitalu na Szaserów. Chyba mogę powiedzieć, że się przyjaźnimy. Jeżeli są ludzie, za których mogę ręczyć, to jest to na pewno dr Jędrzejewski. Jeżeli chodzi o kompetencje medyczne to wszystko to, co powiedział to jest prawda - jest czystym złotem medycznym i chirurgicznym. To człowiek, który wszędzie gdzie poszedł, zmieniał chirurgię w coś co było zmianą rzeczywistości. Przy tym robił to z niezwykła troską o codzienną jakość pracy dla pacjenta, ale i dla personelu. Jestem pewien, i to widziałem, że to nie tylko niezwykły chirurg i człowiek, ale i organizator
- powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl dr Narcyz Sadłoń.
Nie mam wątpliwości, że jest to uczciwy człowiek i uczciwy lekarz, za którego ręczę. Gdyby dzisiaj trzeba było stanąć w szeregu tych, którzy za niego ręczą, to już w nim staję. Jestem gotowy być przy nim i potwierdzać to co mówi, bo znam go, wiem co robi i wiem jak widzi rzeczywistość oraz jak pracuje zawodowo
- dodał.
Dodał, że ta sfera ludzka i medyczna są najważniejsze w tym przypadku, bo dr Jędrzejewski nigdy nie był politycznie zaangażowany.
Jego polityka po prostu nie interesuje. To jest zawodowiec - chirurg, oficer, lekarz i człowiek
podkreślił dr Sadłoń.