Około południa we wtorek nie pracowały bloki 2,3,4 w Elektrowni Kozienice i bloki 5,6,7 w Elektrowni Połaniec. Wskazanym powodem postojów były warunki eksploatacyjne - wynika raportów dotyczących ubytków mocy, publikowanych na podstawie unijnego rozporządzenia REMIT.
Krzysztof Bomba, kierownik Biura Komunikacji i PR Enei Wytwarzanie - spółki Enei, do której należy elektrownia w Kozienicach, poinformował PAP, że spółka na bieżąco monitoruje sytuację hydrologiczną Wisły. Woda z tej rzeki wykorzystywana jest do chłodzenia elektrowni.
„Na podstawie bieżących obserwacji parametrów hydrologicznych Enea Wytwarzanie odnotowuje okresowe wahania przepływów oraz obniżone stany wody, szczególnie w okresach wysokich temperatur i długotrwałego braku opadów. Zjawisko to jest szczególnie istotne na obszarze prowadzenia działalności Elektrowni Kozienice, gdzie dostępność wody z Wisły ma bezpośrednie znaczenie dla stabilności procesów technologicznych oraz bezpieczeństwa Krajowego Systemu Energetycznego"
– przekazał PAP przedstawiciel Enei Wytwarzanie.
Niski stan wody w Wiśle wpływa także na pracę Elektrowni Połaniec. „W związku z utrzymującymi się niskimi stanami wody praca wybranych bloków energetycznych jest dostosowywana do aktualnych warunków eksploatacyjnych. Działania te mają charakter operacyjny i służą zapewnieniu bezpiecznej pracy jednostek oraz ciągłości dostaw energii” - przekazała PAP Justyna Kosowicz, rzeczniczka prasowa spółki Enea Elektrownia Połaniec.
Zaznaczyła jednocześnie, że Elektrownia Połaniec pozostaje w dyspozycji Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).