We wtorek odbyło się posiedzenie aresztowe w sprawie 18-latka zatrzymanego po sobotnim ataku na wrocławskim Muchoborze. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu.
Jak wyjaśnił prokurator Mateusz Kuciński z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabrycznej, sąd podzielił argumentację śledczych.
Sąd podzielił nasze stanowisko, że w tym wypadku zachodzi obawa, że podejrzany, który nie ma stałego miejsca zamieszkania, może zbiec. Czyn, którego się dopuścił, jest zagrożony wysoką karą
– przekazał prokurator.
Zarzut usiłowania zabójstwa
Dzień wcześniej 18-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Śledczy zarzucają mu, że zaatakował kobietę nożem, zadając jej kilka ciosów w okolice szyi i klatki piersiowej.
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Jakub Dłubacz, podejrzany nie przyznał się do winy.
Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień
– poinformował.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, 18-latkowi grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Do ataku doszło na klatce schodowej
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór na ul. Gagarina we Wrocławiu. Według ustaleń policji 30-letnia Polka została zaatakowana nożem na klatce schodowej jednego z bloków. Kobieta odniosła ciężkie obrażenia i w stanie zagrażającym życiu trafiła do szpitala.
Napastnik został zatrzymany przez funkcjonariuszy krótko po ataku. Śledczy podkreślają, że ofiara i podejrzany nie znali się wcześniej.
W poniedziałek kobieta opuściła szpital.