Clifford Chance i kagiebiści od remontu Tu-154 » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Teatralne zbydlęcenie w spektaklu o Smoleńsku. Szokujące ustalenia „Gazety Polskiej Codziennie”

„Powinni się rozłożyć w ziemi. Nakarmiliby sobą świat” – mówi jeden z aktorów o ofiarach katastrofy smoleńskiej. Skandaliczny i obrażający pamięć ofiar tragedii „Smoleńsk Late Night Show” w reżyserii Jakuba Zalasa w Teatrze Nowym im. K. Dejmka w Łodzi bawił się też w wymyślanie pozycji seksualnej „na Smoleńsk” i pokazywał męski striptiz do stworzonego na potrzeby spektaklu utworu „Lot nad Smoleńskiem”. Łódzka instytucja od kilku dni nie chce nam udzielić informacji o finansowaniu spektaklu.

fot. Jan Naj/Gazeta Polska

Smoleńsk to okazja, by wyciągnąć wziernik i zrobić kolonoskopię duszy zwykłego Polaka”, „mamy tu symulator przeżywania krzywdy” – mówi Conan Barbarzyńca, jeden z bohaterów spektaklu. W tej roli wystąpił debiutujący Bartosz Cwaliński, również współautor scenariusza.

Mgłę zrobiły… grzyby

Spektakl utrzymany jest częściowo w konwencji telewizyjnego show. W zwiastunie produkcji widzimy wyginającego się Conana na tle Pałacu Prezydenckiego i figury Chrystusa w Świebodzinie. W jednym z ujęć trzyma on różaniec, którego używa jak narzędzia do hipnotyzowania. Udaje też torreadora, gdy stoi z czerwoną płachtą na tle zdjęcia wraku Tu-154 w Smoleńsku. Conan jako gospodarz programu wraz ze swoimi gośćmi rozmawia o katastrofie z 10 kwietnia 2010 r. Jednym z nich jest profesor mykologii, czyli wiedzy o grzybach (w tej roli Paweł Kos). Gospodarz programu zachęca eksperta do tego, by uznać, że tak jak grzyby odpowiadają za zmiany pogody i powstawanie chmur, tak mogą też odpowiadać za... mgłę.

„Polska mentalność to wrak”

Dlaczego Smoleńsk jest tematem przedstawienia? „Bo trzeba wygrzebać temat, żeby dokonać godnego pochówku”, drwi Conan. To wyznanie skłania profesora mykologii do twierdzenia, że najlepiej, jak ciała rozkładają się w ziemi. „Powinni się rozłożyć. Nakarmić sobą świat” – mówi o ofiarach tragedii smoleńskiej. Bohaterowie spektaklu podkreślają, że „polska mentalność to wrak”, i starają się rozśmieszyć publiczność hasłami: „panie pilocie, dziura w samolocie” lub „jak powiedział pilot tupolewa: ja spadam”. Szukając odpowiedzi na pytanie, jaki jest ich „osobisty Smoleńsk”, zaczynają mówić o tym, jaki byłby seks uprawiany zaraz po katastrofie. „Grubo” – mówi jedna z aktorek. Bohaterowie spektaklu zaczynają szukać „pozycji seksualnej na Smoleńsk”, inspirując się trajektorią lotu samolotu. Sam Conan podgrzewa bohaterów i publiczność pytaniami: „Kto ma ochotę na odrobinę zbydlęcenia?”. Gościem specjalnym spektaklu jest symbol narodowy – pół-człowiek, pół-orzeł (Damian Sosnowski), który „zdjął koronę ze względów estetycznych”. Przebrany za karykaturę orła mężczyzna wykonuje utwór muzyczny pt. „Lot nad Smoleńskiem”, w którego refrenie słyszymy wielokrotnie powtarzane słowa „pull up”. W rytm utworu Conan zaczyna robić striptiz, zrzuca z siebie kolejne części garderoby i zostaje jedynie w bokserkach. Roznegliżowany aktor siada między nogami człowieka orła i mówi, że jest „jego ptakiem”. Bohaterowie wyżalają się sobie, że „Polska ich męczy i nudzi”, a brzoza, która przyjęła kształt „V”, powinna się w końcu „zrosnąć”.

Conan mówi do jednego ze swoich gości, że „chowa się on za tandetnym humorem, by przykryć wewnętrzną pustkę”. Czy nie są to słowa dotyczące właśnie twórców „Smoleńsk Late Night Show”? Być może tak właśnie myśleli widzowie, którzy ostentacyjnie opuszczali widownię, podczas gdy inni bili artystom brawa.

Kim są autorzy projektu? Więcej na ten temat w najnowszym numerze „Gazety Polskiej Codziennie”.

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

#Gazeta Polska Codziennie #Smoleńsk

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Sylwia Krasnodębska
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo