Żołnierze musieli mieć ze sobą m.in. mundur, kamizelkę taktyczną, plecaki, broń i radiostację. Im mniej wody, tym plecak lżejszy, ale trzeba ją sobie zdobywać w górach. Mieli ze sobą tylko jedną rację żywnościową na trzy dni, więc musieli zdobywać dodatkowe pożywienie. Każdy z uczestników dźwigał na sobie około 25 kg. Było lżej o śpiwory, bo ich nie mogli ze sobą zabrać - czytamy na portalu 25 .BKPow.
W szkoleniu bardzo ważnym aspektem jest zgranie żołnierzy, kiedy wszyscy w grupie wiedzą, co mają robić, łatwiej wykonywać kolejne zadanie. Oprócz ukrywania się i docierania do kolejnych punktów wyznaczonych przez instruktorów, trzeba dbać o to, by być ciągle gotowym do walki - podaje 25 .Brygada.