Sebastian Kaleta w przeszłości był samorządowcem, a także przewodniczącym komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich.
Przede wszystkim już skala tej afery i kolejne jej piętra: od zatrudnienia młodego działacza za potężne pieniądze poprzez otworzenie specjalnej ścieżki dla ludzi Koalicji Obywatelskiej. Teraz widzimy, że nieprawidłowości te mogą się przełożyć na faktyczną jakość świadczenia usług na SOR-ze, a nawet doprowadzać do możliwości narażenia życia i zdrowia ludzi. Tutaj muszą posypać się dymisje, i to daleko idące
– ocenił polityk.
Wielowątkowa afera, ujawniona przez red. Patryka Słowika, zbulwersowała nie tylko mieszkańców Warszawy. We wtorek prawdziwą bombę odpalił sygnalista, dr Emil Jędrzejewski. Poinformował o tak szokujących praktykach, jak dopuszczenie do zgonu pacjenta SOR-u w szpitalnej toalecie czy przeprowadzenie badania tomograficznego nieboszczykowi.
Zastępcy Rafała Trzaskowskiego, którzy odpowiadali za spółki, za ten szpital, powinni zostać odwołani ze swojej funkcji. Mowa o panu Tomaszu Mencinie, pani Renacie Kaznowskiej oraz pani Machnowskiej - Górze. Oczywiście należy też odpolitycznić inne szpitale w Warszawie i na Mazowszu, które nadzorowane są przez PSL i Koalicję Obywatelską. Macki tej ośmiornicy, które oplotły warszawskie szpitale, sięgają bardzo daleko. Ta afera pokazuje, że dzieje się to ze złym skutkiem dla bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów. Dlatego też powinny posypać się dymisje
– stwierdził Kaleta.
Poseł ma jednak wiele wątpliwości, czy sprawę uda się wyjaśnić, a winnych ukarać.
Szereg wątków wymaga również wyjaśnienia przez prokuraturę. Na ten moment nie ma chyba jednak większych szans, żeby zostało to rzetelnie wyjaśnione. Już widzimy, że Waldemar Żurek czy Donald Tusk z perspektywy karnej w zasadzie już bagatelizują te doniesienia. To wskazuje, że prokuratura raczej będzie zamiatała sprawę pod dywan
– podsumował polityk PiS.