Prok. Skiba przekazał również, że po analizie wszelkich spraw prowadzonych w warszawskiej prokuraturze okręgowej oraz prokuraturach rejonowych, ze szczególnym uwzględnieniem Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów ustalono, że od początku 2023 r. do dzisiaj zarejestrowano w sumie 32 postępowania dotyczące różnych przestępstw, do których miało dojść na terenie Szpitala Południowego.
- To są nie tylko kwestie dotyczące zaniedbań, które mogły skutkować śmiercią, ale są to również kwestie dotyczące przywłaszczeń mienia, naruszenia nietykalności cielesnej lekarza, pielęgniarki, znieważenia, gróźb, kradzieży — wyjaśnił rzecznik prokuratury. Sprecyzował, że 12 postępowań dotyczyło zgonów na terenie szpitala. Dziewięć z nich zostało zainicjowanych zawiadomieniem szpitala, jedno zawiadomieniem lekarza. Pięć z nich dotyczy zgonów, które miały miejsce na SOR.
- Jedno z tych postępowań jest w dalszym ciągu prowadzone. Dotyczy ono zgonu pacjenta, którego zwłoki zostały ujawnione w toalecie — wyjaśnił prok. Skiba, dodając, że to sprawa, którą dzisiaj na kartce zgłosił dr Jędrzejewski.
Dopytywany o postępowanie dotyczące fałszowania dokumentacji medycznej, Skiba zaczął dość zawile odpowiadać.
"Wiemy, jakie są postępowania prowadzone na warszawskim Ursynowie, jest tam rzeczywiście kilka postępowań, natomiast czy chodzi o fałszowanie dokumentów - w którym momencie, przez kogo, jakie fałszowanie, bo to bardzo szerokie stwierdzenie. Aktualnie, jeśli chodzi o dokumentację medyczną, nie mamy żadnych postępowań, w których takie kwestie mogłyby być poruszane. Żadne z postępowań, które prowadzone jest na warszawskim Ursynowie nie dotyczy robienia niepotrzebnych badań zwłokom ludzkim bądź w ten sposób tuszowania jakichś działań bądź zaniechań"
- powiedział rzecznik.
Śledztwo ws. sfałszowanej dokumentacji
Okazuje się, że rzecznik stołecznej prokuratury minął się z prawdą.
Mariusz Gierszewski z Radia Zet poinformował, że w prokuraturze toczy się śledztwo dotyczące nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego.
"Podrobione podpisy, zaginiona pieczątka i nieprawidłowości w dokumentacji prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie" - wylicza Gierszewski.
Nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego? Jest śledztwo.
— Mariusz Gierszewski (@MariuszGierszew) June 24, 2026
Podrobione podpisy, zaginiona pieczątka i nieprawidłowości w dokumentacji prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie – dowiaduje się @RadioZET_NEWS
Dziennikarz przywołał wypowiedź Skiby dla Radia Zet, w której rzecznik PO w Warszawie potwierdził, że takie postępowanie się toczy, ale "nie dotyczy ono ani osób, ani okoliczności związanych z ostatnimi pojawiającymi się rewelacjami medialnymi".
Patryk Słowik z portalu zero.pl potwierdził te ustalenia.
"Prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące podrobienia dwudziestu kart zgonu w Warszawskim Szpitalu Południowym. Zostało wszczęte 12 maja 2026 r." - napisał w mediach społecznościowych.
Potwierdzam to, co powiedzieliśmy w @OficjalneZero, a wcześniej opublikowali koledzy z @RadioZET_NEWS.
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) June 24, 2026
Prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące podrobienia dwudziestu kart zgonu w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Zostało wszczęte 12 maja 2026 r.
Komunikat prokuratury
Dziś w tej sprawie komunikat wydała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
"W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów w Warszawie jest prowadzone śledztwo w sprawie podrobienia w okresie od 22.08.2025 r. do 9.09.2025 r. w Warszawie, przy ul. Pileckiego 99, na terenie Prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego, w celu użycia za autentyczne, kart zgonów dwudziestu osób, poprzez ich wypełnienie, naniesienie pieczęci koordynatora Prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego oraz podpisanie, przez osobę do tego nieuprawnioną, tj. o czyn z art. 270 § 1 k.k." - poinformowali śledczy.
Zawiadomienie w tej sprawie złożyła osoba, której "podpis widnieje na dokumentach i której pieczątka zaginęła".
W czasie, którego dotyczy śledztwo, osoba ta miała przebywać na urlopie.
"O możliwości zaistnienia takiej sytuacji zawiadamiający zdał sobie sprawę, gdy w czasie urlopu otrzymał telefon z USC, że nie uzupełnił jednej z kart zgonu, której z uwagi na przebywanie na urlopie nie mógł sam wysłać" - przekazano.
Wydano postanowienie o wydanie rzeczy, celem uzyskania oryginałów kart zgonów pacjentów z archiwum USC.
"Na obecnym etapie postępowania, weryfikacja przedmiotu tego śledztwa nie daje podstaw, by twierdzić iż istnieje łączność podmiotowa i przedmiotowa z dwoma śledztwami wszczętymi w kilka dni temu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w zakresie nieprawidłowości w SOR Szpitala Południowego"
- czytamy w komunikacie, pod którym podpisał się prok. Piotr A. Skiba.