Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ścieżka VIP i miliony dla radnego KO. Prokuratura czeka na ruch ratusza i nie zabezpiecza dowodów

Prokuratura ws. afery w Szpitalu Południowym…..zbiera materiały prasowe i czeka. Zamiast twardych działań i zabezpieczania dokumentów, śledczy uzależniają swoje działania od zapowiadanych, lecz wciąż niewysłanych zawiadomień z warszawskiego ratusza i szpitala.

W Szpitalu Południowym na Ursynowie funkcjonowała specjalna ścieżka dla VIP-ów, z której mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej. Oddziałem kierował Dawid Kacprzyk - młody lekarz i radny KO, który po ujawnieniu sprawy stracił stanowisko w placówce. 

Afera wybuchła po tym jak Kacprzyk opublikował swoje oświadczenie majątkowe, w którym widnieją roczne zarobki na poziomie 1,6 mln zł. W czwartek stołeczny ratusz poinformował, że lekarz zwrócił

placówce część pieniędzy.
Z informacji urzędu wynika, że od 15 czerwca Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił 0,5 mln złotych.

Prokuratura sprawdza w mediach

Na razie prokuratura jest na zupełnie wstępnym etapie – ustala co konkretnie może być przedmiotem postępowania. Opiera się do tej pory jedynie na medialnych doniesieniach. 

Na podstawie medialnych doniesień ustaliliśmy, że powinno być prowadzone w dwóch odrębnych zakresach. Po pierwsze – ewentualnego zagrożenia życia i zdrowia innych osób pomijanych w ramach triaż. Po drugie – w zakresie poświadczenia nieprawdy w dokumentacji regulującej odnotowywanie czasu pracy

 – powiedział portalowi Niezależna.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Piotr Antoni Skiba.

Na razie są prowadzone dwa różne postępowania sprawdzające w tym zakresie. Czyli wstępna  weryfikacja faktów, która ma potwierdzić, czy w ogóle doszło do czynu zabronionego.  

Co ze sprawą i ewentualnymi zarzutami dotyczącymi oszustwa finansowego na dużą skalę, którego miał dopuścić się b. działacz  KO Dawid Kacprzyk? „Najpierw musimy ustalić, czy dochodziło do poświadczenia nieprawdy” – twierdzi Skiba.  

Prokuratura, póki co, nie zabezpieczyła i nie zabezpiecza żadnych dowodów, nikogo nie przesłuchała, ani nie przesłuchuje. Zabezpiecza się za to Szpital Południowy. Pojawiły się doniesienia, że pozbyto się już wyposażenia z pokoju, w którym przyjmowano VIP-ów. Ciekawe jak wygląda sprawa z dokumentacją medyczną i księgową? 

Czekają na ruch miasta i szpitala

Dzisiaj do 16.00 wpłynęło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie jedynie zawiadomienie posła PiS Pawła Jabłońskiego. Nie ma zawiadomień ani ze stołecznego ratusza, ani Szpitala Południowego, mimo że były szumnie zapowiadane. 

Władze stolicy przekazały, że w Szpitalu Południowym trwa audyt zlecony przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego. "W następstwie dotychczasowych ustaleń audytu szpital złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem szpitala w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" — czytamy w czwartkowym komunikacie na stronie Urzędu Miasta Warszawa.

Jesteśmy uzależnieni od poważnych i kompleksowych ustaleń właściwych osób posiadających oficjalnie właściwą wiedzę. Skupiamy się na zawiadomieniu albo samego szpitala, ratusza, które miały być już skierowane, ale na razie nie wpłynęły

 – twierdzi w rozmowie z nami Skiba. 

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska