W miejscowości Tarnawa-Kolonia w powiecie biłgorajskim zaledwie 2 km od najbliższych zabudowań doszło do eksplozji rosyjskiej rakiety Ch-101. Mieszkańców Lublina i południowej części województwa ok. godz. 3.50 w nocy obudziły syreny alarmowe.
Polska strona nie przekazała ostatecznie o jaki pocisk może chodzić, ale zrobił to już szef MSZ Ukrainy. Służby prowadzą na miejscu oględziny pod nadzorem prokuratora.
Szef Prokuratury Okręgowej w Lublinie Grzegorz Trusiewicz poinformował dziennikarzy podczas konferencji w Tarnawie-Kolonii, że na miejsce przybędzie także prokurator z Ukrainy. Dodał, że ma on doświadczenie w tego typu sprawach.
Pytany o zebrane dotychczas materiały Trusiewicz przyznał, że na ten moment są to "trudne do zidentyfikowania elementy" i dodał, że są one dużych rozmiarów. Nie przesądzał o jednoznacznym zidentyfikowaniu obiektu podkreślając, że należy poczekać na opinię biegłych.
Dopytywany o oględziny miejsca przedstawił plan działania, który zakłada, że po szczegółowym zbadaniu krateru, na miejsce zostaną wpuszczeni żołnierze z Wojsk Obrony Terytorialnej, których zadaniem będzie poszukiwanie kolejnych elementów rakiety.
Trusiewicz podkreślił, że przestrzeń powietrzna nad miejscem zdarzenia jest zamknięta.