O godz. 9 w Pałacu Prezydenckim rozpoczęła się zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego Rada Gabinetowa, na której rząd będzie tłumaczył się z zapaści w finansach publicznych, blokowania kluczowych inwestycji, takich jak CPK czy elektrownie jądrowe, oraz z braku strategii ochrony polskiego rolnictwa.
Bardzo się ciesze, że spotykamy się, by rozmawiać o sprawach zasadniczych dla Polski. Jak mówi art. 141 Konstytucji RP, Rada Gabinetowa, i ja w to głęboko wierze, stanie się forum współpracy, wypracowana mechanizmów działania miedzy prezydentem a rządem. Będziemy dyskutować o sprawach ważnych, które przy różnicach, które odnotowujemy pomiędzy prezydentem a premierem i pozwolą omawiać sprawy wspólne, które pomogą rozwiązać kwestie bardzo ważne dla Polaków - rozpoczął swoje wystąpienie prezydent.
- Liczę że Rady Gabinetowe w najbliższych 5 latach będą nie tylko forum wymiany myśli, ale też usystematyzowania pewnych mechanizmów naszej współpracy z myślą o Polkach i Polakach i rozwiązania spraw ważnych i istotnych dla naszej ojczyzny
- dodał.
Zwracając się w głównej mierze do szefa rządu, prezydent RP stwierdził, że "wierzy, iż uda się na radach gabinetowych nie eskalować emocji politycznych, których doświadczają podczas prac sejmowych".
Prezydent mówi: sprawdzam
- Chcę, żeby to było forum ważnej i merytorycznej dyskusji. Żeby tak się stało, podstawowym warunkiem powodzenia współpracy, jest realizacja w moim uznaniu przez nas wszystkich polityki dotrzymywania swoich zobowiązań. To kierunek, który spowoduje, że będzie mniej wet, mniej dyskusji - dotrzymywanie przez nas zobowiązań i państwa i moich - nie będzie generować konfliktów wobec spraw, które powinniśmy wspólnie rozwiązywać. Wierzę, że uda nam się zbudować rodzaj mapy drogowej - rozwiązań rzeczy, które są dla nas ważne
- powiedział Karol Nawrocki.
- Pierwsza prośba do pana premiera i ministrów. Myślę, że zaktualizowanie naszych zobowiązań i programów na najbliższe lata byłoby tym, co bardzo by nam pomogło. Mój Plan 21 dla Polski, z którym szedłem, jest wciąż aktualny, ale ze względów formalnych mogę go wysłać premierowi jeszcze raz, jeśli sobie tego życzy. Byłbym zobowiązany, gdyby państwo ministrowie zaktualizowali swoje 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej, 12 gwarancji Trzeciej Drogi, czy program Lewicy, z taką informacją, czy są one aktualne, czy wokół nich musimy szukać rodzaju porozumienia. Taka konkretna mapa drogowa sprawiłaby, że prezydent wiedziałby, co dla państwa jest aktualne z programu, z którym szliście do wyborów parlamentarnych i byłoby tez wartościowe - dodał.
Chaos między prezydentem a rządem
Prezydent zaapelował do premiera o "wyeliminowanie chaosu" między Pałacem Prezydenckim a rządem.
- Myślę, że to jest kwestia chaosu, gdy dostaję w jednym czasie po trzy nowelizacje tych samych ustaw. Czułem, że od lutego 2025 r. a także w czasie kampanii wyborczej wszystkie środowiska popierają rozwiązania, które dotyczą przekazywania 800 plus tylko pracującym Ukraińcom. Byłem w głębokim przekonaniu, że to program nie tylko mój jako prezydent, ale i postulat, który popierał premier Donald Tusk, a także mój główny kontrkandydat popierany przez środowisko pana premiera. Moment, gdy ja realizuje swój program, dokonując konkretnej decyzji, zaczyna być w pewnym sensie kwestionowany przez państwa środowiska
- zauważył Karol Nawrocki