Od miesiąca Bobrowniki są jedynym w Podlaskiem drogowym przejściem granicznym z Białorusią, które obsługuje ruch towarowy. 9 listopada zamknięte zostało bowiem do odwołania - z powodu kryzysu migracyjnego - sąsiednie przejście w Kuźnicy.
Od tamtej pory w Bobrownikach wciąż są długie kolejki ciężarówek czekających na odprawę. W tym tygodniu po raz pierwszy od miesiąca czas oczekiwania spadł do kilku godzin. W środę rano były to trzy godziny, tego samego dnia wieczorem - 10 godz.
Służby graniczne zauważają jednak, że w weekendy kolejki ciężarówek znacznie się wydłużają. Tak się dzieje od lat. Kierowcy chcą na początku tygodnia dojechać do miejsc rozładunku, by przed kolejnym weekendem wrócić zza wschodniej granicy. Na jednej 12-godzinnej zmianie służb na przejściu w Bobrownikach udaje się odprawić ok. 300 tirów.
Jeśli kolejka znacznie się wydłuży i zacznie być utrudnieniem na drodze dojazdowej do przejścia, w Waliłach Stacji utworzona zostanie ponownie tzw. strefa buforowa. Kolejka będzie w tym miejscu dzielona i regulowana przez KAS, Straż Graniczną i policję.