Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało w poniedziałek rano, że zakończono operowanie wojskowego lotnictwa uruchomione w związku z rosyjskimi uderzeniami na terytorium Ukrainy. Do standardowej działalności powróciły również naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego.
W wydanym komunikacie podkreślono, że podczas całej operacji nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko zapewniło jednocześnie, że nadal monitoruje rozwój sytuacji za wschodnią granicą i pozostaje w pełnej gotowości do ochrony polskiego nieba.
Podziękowania dla sojuszników z NATO
Dowództwo Operacyjne podziękowało także państwom sojuszniczym za wsparcie działań prowadzonych tej nocy. Wśród nich wymieniono dowództwo Sił Powietrznych NATO Aircom, Siły Powietrzne Francji, których samoloty uczestniczyły w zabezpieczaniu polskiej przestrzeni powietrznej, oraz Holenderskie Siły Zbrojne wspierające operację systemami obrony powietrznej.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.… pic.twitter.com/u2L3QcjyPf — Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) July 6, 2026
Trudna noc w Kijowie
Tymczasem Ukraina zmagała się z kolejnym zmasowanym rosyjskim atakiem. Według informacji przekazanych przez szefa kijowskiej administracji wojskowej Tymura Tkaczenkę, w wyniku ostrzału stolicy zginęło co najmniej siedem osób, a 24 zostały ranne.
Jeszcze przed północą mieszkańcy Kijowa usłyszeli serię potężnych eksplozji. Rosja wykorzystała do ataku pociski balistyczne, pociski manewrujące oraz drony. Naloty trwały do godzin porannych.
Uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych zostało wiele budynków, w tym obiekty mieszkalne. Według ukraińskich władz pod gruzami mogą wciąż znajdować się ludzie, a służby ratunkowe prowadzą akcje poszukiwawcze.
Alarmy przeciwlotnicze ogłoszono w niemal całej Ukrainie.