Gen. bryg. Michał Marciniak został w Polsat News zapytany o stan polskiej obrony przeciwrakietowej oraz możliwość ochrony największych miast w przypadku wystąpienia poważnego zagrożenia. Wojskowy przyznał, że obecnie duże miasta nie są objęte taką ochroną, ponieważ wokół nich nie rozmieszczono odpowiednich systemów.
Oznajmił również, że dziś Polska nie dysponuje jeszcze wystarczającą liczbą wyrzutni i rakiet, aby jednocześnie zabezpieczyć miasta, kluczową infrastrukturę oraz zgrupowania wojsk. Ocenił też, że budowa pełnego systemu może potrwać nawet do 2035 roku.
Co z ochroną Warszawy?
Na jego wypowiedź zareagował w mediach społecznościowych były szef MON Mariusz Błaszczak. - W czasach rządów PiS uruchomiliśmy obronę antyrakietową Warszawy - pierwszy raz od wielu lat. Ze słów generała wynika, że obecnie Warszawa nie jest chroniona i że władze państwowe muszą podjąć decyzję gdzie zostaną rozmieszczone systemy obrony - napisał na portalu X.
"Kierownictwo polityczne MON musi natychmiast odpowiedzieć na fundamentalne pytanie - co z ochroną rakietową stolicy?"
– podkreślił.
Lakoniczny komunikat MON
Odpowiedź z resortu przyszła następnego dnia. Nie rozwiała jednak wątpliwości. W lakonicznym komunikacie czytamy m.in., iż "Siły Zbrojne RP posiadają różne rodzaje zdolności do zapewnienia osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej wyznaczonych obiektów, w tym aglomeracji miejskich" oraz, że "szczegółowe informacje dotyczące aktualnego rozmieszczenia, stopnia gotowości oraz planów użycia poszczególnych elementów obrony powietrznej mają charakter operacyjny i nie są przedmiotem komunikacji publicznej".
Nie pada jednak odpowiedź na najważniejsze pytanie - czy stolica Polski jest chroniona? Choć zdaniem Błaszczaka, wręcz przeciwnie.
"Przyznanie się"
"To oświadczenie MON to w praktyce przyznanie się do wycofania obrony antyrakietowej Warszawy, którą wprowadzaliśmy za rządów PiS"
– oświadczył.
Jak stwierdził, "nie pytamy, czy Polska „posiada różne rodzaje zdolności”. Oczywiście, że posiada, bo je zbudowaliśmy". - Pytanie jest proste: czy systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej są dziś rozstawione wokół Warszawy - podkreślił.
To oświadczenie @MON_GOV_PL to w praktyce przyznanie się do wycofania obrony antyrakietowej Warszawy, którą wprowadzaliśmy za rządów PiS.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) August 19, 2026
Nie pytamy, czy Polska „posiada różne rodzaje zdolności”. Oczywiście, że posiada, bo je zbudowaliśmy. Pytanie jest proste: czy systemy obrony… https://t.co/7E6gkUEUBZ
Patrioty na straży stolicy
5 października 2023 roku ówczesne kierownictwo MON oficjalnie informowało o rozpoczęciu przez żołnierzy 37. Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej dyżurów z wykorzystaniem systemu Patriot. Dzień później miały rozpocząć się dyżury bojowe. Sam Błaszczak mówił wówczas, że Warszawa po raz pierwszy otrzymuje obronę przeciwrakietową.
Był to element pierwszej fazy programu Wisła. W 2018 roku Polska podpisała kontrakt na dwie baterie systemu Patriot, a następnie rozpoczęto ich wdrażanie do Sił Zbrojnych RP.