Wieczorem rocznicę tę upamiętniono na Galicowej Grapie w Poroninie. Krzyż został tam ustawiony w 1910 r. z okazji 500. rocznicy Bitwy pod Grunwaldem. W czwartek wieczorem pod krzyżem, ozdobionym flagami Watykanu i Polski, ustawiono reflektor, który symbolicznie oświetlił monument.
Nie rozbłysły natomiast światła na Giewoncie. Na szczycie zamontowano tam wcześniej tymczasowy system oświetlenia, który miał zostać uruchomiony zdalnie o godz. 21.37. Instalacja została jednak przysypana ok. 1,5-metrową warstwą śniegu. Decyzja o rezygnacji z podświetlenia krzyża na Giewoncie – jak wyjaśnił dyrektor Tatrzański Park Narodowy – była podyktowana względami bezpieczeństwa.
Planowana iluminacja miała być kompromisowym rozwiązaniem po ubiegłorocznych sporach wokół rozświetlania krzyża na Giewoncie. Przez minione 20 lat słynny ponad stuletni krzyż w rocznicę śmierci papieża Polaka rozświetlała grupa śmiałków. Co roku 2 kwietnia o godz. 21.37 światło na szczycie było widoczne z Zakopanego i stanowiło dla wielu mieszkańców oraz turystów symboliczny gest pamięci.
Inicjatywa była realizowana oddolnie przez ochotników, którzy wychodzili na szczyt po zmroku i oświetlali krzyż, co było niezgodne z przepisami TPN, zakazującymi poruszania się po szlakach nocą. W ubiegłym roku dwie osoby zostały za to ukarane mandatami przez straż parku, co wywołało kontrowersje wśród części lokalnej społeczności.