Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Referendum za odwołaniem Trzaskowskiego. Jest już 100 tys. podpisów

Do końca akcji pozostały niecałe dwa tygodnie. Żeby doszło do referendum ws. odwołania Rafała Trzaskowskiego ze stanowiska prezydenta Warszawy, organizatorzy muszą zebrać jeszcze ponad 30 tys. podpisów. Pod wnioskiem podpisało się jak dotąd już 100 tys. osób.

Jesteśmy dumni z tego, co już się udało zrobić, a przed nami piorunujący finisz, czyli dwa tygodnie, podczas których chcemy zebrać nie tylko brakujące 30 tys. podpisów, ale też duży naddatek

– zaznaczył Wilk.

Wyjaśnił, że nadal wolontariusze będą je zbierali na ulicach. Codziennie rozstawionych jest około 20 punktów. Uruchomione zostały też inne kanały: wydano 15 tys. kart referendalnych do podpisu, które krążą teraz po mieście, karty zostały też wrzucone do skrzynek pocztowych w 11 dzielnicach.

Zaapelował do Warszawiaków, by podpisywali karty i zwracali do punktów referendalnych lub wysyłali pocztą na adres inicjatywy.

Wolontariusze akcji ubrani są w pomarańczowe kamizelki i czapeczki. Podpisy można składać w punktach u wolontariuszy lub pobrać od nich listy i samemu je zebrać, np. wśród domowników, albo pobrać ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej kartę, podpisać ją i wysłać lub przynieść do siedziby organizacji. Karty zostaną też dostarczone do niektórych skrzynek pocztowych.

Potrzeba jeszcze ponad 30 tys. podpisów

Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. wyborców w Warszawie, czyli około 132 tys. osób. Wilk zaznaczył, że realnie trzeba zebrać około 150-160 podpisów, bo część na pewno będzie nieważna. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.

W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta – w październiku 2013 r. – i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego).

Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska