Wiele osób odetchnęło z ulgą widzą zdjęcie Andrzeja Poczobuta będącego już po polskiej stronie granicy. Po tygodniowym pobycie na Białorusi, wrócił do Polski. Były więzień Łukaszenki zapowiedział, że to nie jego ostatnia podróż.
Dziennikarz i działacz polonijny w mediach społecznościowych opublikował zdjęcie i wpis o tym, że jest „już na terenie Najjaśniejszej”.
Już na terenie Najjaśniejszej pic.twitter.com/3typOFEuRK
— Andrzej Poczobut (@poczobut) September 15, 2026
Poczobut był na Białorusi tydzień. Podróżował głównie po Grodzieńszczyźnie, był też w Mińsku. W licznych wpisach na mediach społecznościowych relacjonował swoją wizytę. Spotykał się przede wszystkim z działaczami zdelegalizowanego przez Alaksandra Łukaszenkę Związku Polaków na Białorusi (ZPB), którego jest członkiem.
Poczobut odwiedził też m.in. swojego ojca, którego nie widział od czasu swego aresztowania w 2021 roku, spotkał się z najbliższą rodziną i znajomymi. Był ponadto m.in. na mogiłach polskich żołnierzy poległych w 1939 roku i powstańców.
Nie zabrakło też rozmów i spotkań w rodzinnym Grodnie.
"W Grodnie najbardziej brakuje znajomych, których dziś łatwiej spotkać w Białymstoku czy Wilnie. Nigdy wcześniej nie mogłem przejść przez centrum i nie zobaczyć znajomej twarzy. Teraz to jest codzienność. Kiedy spotkałem na pl. Sowieckim znajomego, patrzył na mnie jak na UFO"
- napisał Poczobut.
W Grodnie najbardziej brakuje znajomych, których dziś łatwiej spotkać w Białymstoku czy Wilnie. Nigdy wcześniej nie mogłem przejść przez centrum i nie zobaczyć znajomej twarzy. Teraz to jest codzienność. Kiedy spotkałem na pl. Sowieckim znajomego patrzył na mnie jak na UFO pic.twitter.com/0UHU4KwBr3
— Andrzej Poczobut (@poczobut) September 15, 2026