O prawomocnym wyroku poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec.
Sprawa dotyczy nauczyciela jednej z zamojskich szkół podstawowych, któremu zarzucono popełnienie dwóch przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Postępowanie zostało wszczęte po informacji przekazanej przez rodziców jednej z uczennic.
W toku śledztwa prokuratura przesłuchała świadków, zabezpieczyła nagrania z monitoringu oraz nośniki elektroniczne. Jak przekazał Kawalec, szczególne znaczenie miały wyniki badań zabezpieczonych urządzeń.
– W szczególności w oparciu o wyniki badań zabezpieczonych nośników ujawniono treść korespondencji prowadzonej przez oskarżonego z pokrzywdzoną, a także ślady kasowania korespondencji przez oskarżonego
– poinformował rzecznik.
Sąd przesłuchał również małoletnią pokrzywdzoną z udziałem biegłego psychologa.
Oskarżony zmienił stanowisko
Początkowo nauczyciel nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Podczas kolejnego przesłuchania zmienił jednak stanowisko.
Jak podał prokurator, oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, wyraził żal, krytycznie ocenił swoje zachowanie oraz zadeklarował wolę zadośćuczynienia pokrzywdzonej.
Wyrok utrzymany po apelacji
Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Zamościu we wrześniu ubiegłego roku, jednak sprawę przekazano do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Krasnymstawie. Ten 21 stycznia 2026 r. wydał nieprawomocny wyrok.
Sąd pierwszej instancji uznał oskarżonego za winnego obu zarzucanych czynów i wymierzył mu karę łączną 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Orzeczono również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i kontaktowania się z nią przez osiem lat.
Dodatkowo sąd nałożył na skazanego dożywotni zakaz zajmowania stanowisk, wykonywania zawodów oraz prowadzenia działalności związanej z wychowywaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi.
Po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonego Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał zasadniczą część wyroku w mocy. Wprowadził jednak zmianę polegającą na zakwalifikowaniu dwóch przypisywanych mężczyźnie czynów jako jednego przestępstwa obejmującego wszystkie wcześniej zarzucane zachowania.
Prawomocny wyrok zapadł w czwartek.