Cenckiewicz wyraził nadzieję, że śledztwo będzie prowadzone dynamicznie i że prawda dotycząca sposobu prowadzenia śledztwa ws. tzw. linii Wisły wyjdzie na jaw.
Dziś rano złożyłem również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Marcina Maksjana, złożyłem to zawiadomienie w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przestępstwo to, według mnie, polega na tym, że jeden z kluczowych świadków ws. linii Wisły został przesłuchany bez wcześniejszego zezwolenia na zwolnienie z tajemnicy państwowej przez ministra obrony narodowej i prezesa NIK. Jestem pełen nadziei, że oba te śledztwa doprowadzą nas do prawdy i opinia publiczna zobaczy jak zmanipulowane jest to śledztwo ws. linii Wisły
– podkreślił Sławomir Cenckiewicz.
Mimo tego, że wojewódzki sąd administracyjny w ośmiu wyrokach miażdżąco ocenił działania służb, wskazując na "naruszenie przepisów prawa materialnego" i brak jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, że prof. Cenckiewicz nie daje rękojmi zachowania tajemnicy, obóz Koalicji 13 Grudnia utrzymuje, że nowy szef BBN nie ma dostępu do informacji niejawnych. Prof. Cenckiewicz uważa, że związek między tymi sprawami - poświadczeniem bezpieczeństwa i śledztwem ws. linii Wisły - jest oczywista.
Jeśli rzecznik koordynatora ds. służb specjalnych Jacek Dobrzyński pisze, że nawet, gdybym ja wygrał wszystkie procesy w sprawie swojego poświadczenia bezpieczeństwa i Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie w swoim wyroku przywróciłby mi te wszystkie dostępy, zrobił to zresztą Wojewódzki Sąd Administracyjny, to i tak według pana Dobrzyńskiego, nie będę miał tego dostępu, dlatego że Marcin Maksjan postawił mi fałszywe zarzuty ws. linii Wisły
- podkreślił szef BBN.
Na początku maja Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła Cenckiewiczowi zarzuty dotyczące pomocnictwa w odtajnieniu i ujawnieniu we wrześniu 2023 r. przez ówczesnego szefa MON Mariusza Błaszczaka części "planu obronnego" Polski „Warta” – koncepcji zakładającej oddanie agresorowi rosyjskiemu połowy terytorium Polski i obronę... na linii Wisły.