Minęły dwa lata od śmiertelnego ataku na polskiego żołnierza sierż. Mateusza Sitka na polsko-białoruskiej granicy. Sprawcą był obcokrajowiec związany z nielegalną migracją na naszej wschodniej granicy.
Rzeczpospolita zrobi wszystko i nie spocznie, póki bandyta, który w bestialski sposób zaatakował ze skutkiem śmiertelnym polskiego żołnierza, nie zostanie schwytany. Rzeczpospolita nie spocznie dopóki tego bandyty nie złapie. W ten proces zaangażowane są wszystkie służby państwa, wszyscy którzy są do tego działania dedykowani - żołnierze i funkcjonariusze (…) wszystkich jednostek
- mówił przed dwoma laty szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Dodał wtedy także, że jest to "solenne zobowiązanie" Polski.
Po dwóch latach od tamtych tragicznych wydarzeń sprawca i inni podejrzani nadal są nieuchwytni.
Nie mają nic do zakomunikowania
Państwo polskie może przegrać walkę o znalezienie takiego bandyty, który zamordował polskiego żołnierza, ale nie może abdykować z tego
- powiedział na antenie Telewizji Republika prof. Sławomir Cenckiewicz
Zwrócił także uwagę, że od jesieni 2024 roku nie ma żadnych komunikatów dotyczących postępów w tej sprawie. Dopytywany o informacje przekazywane w tej sprawie do BBN, gdy stał na jego czele, odparł, że nie było żadnych informacji w tej sprawie.
Więcej w artykule Sprawa zabójcy sierż. Mateusza Sitka. Prokuratura od roku nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytania!
Komentując próbę ustalenia najnowszych postępów w tej sprawie przez portal Niezalezna.pl ocenił, że prokuratura widocznie nie ma nic nowego do dodania.
Mowa była także o kondycji polskich służb specjalnych.