Zdaniem miejskiego radnego Prawa Sprawiedliwości Tomasza Anielaka i szefa łódzkich struktur Solidarnej Polski (SP) Piotra Ciepluchy, brak miejsc parkingowych to jedna z głównych bolączek łodzian. Działaczy SP niepokoi wyprzedaż miejskich terenów, na których są teraz parkingi i odstępowanie ich deweloperom budujących nowe domy mieszkalne, tak jak na osiedlu Stary Widzew, gdzie mieszkańcy protestują przeciwko takim praktykom magistratu.
"Zjednoczona Prawica stanowczo się temu przeciwstawia i dziś wspólnie apelujemy do prezydent Hanny Zdanowskiej o zaprzestanie sprzedaży miejskich parkingów pod deweloperkę. Wiemy, że miasto jest na skraju zapaści finansowej, ale niech jego władze nie łatają dziur w budżecie kosztem mieszkańców"
- przekazali Tomasz Anielak i Piotr Cieplucha.
Przedstawiciele miasta uważają, że parkingi, przede wszystkim te "pod chmurką" na dużych osiedlach, szpecą Łódź i nie przystają do standardów urbanistycznych XXI wieku
- powiedział Cieplucha.
"Ciągle pytamy, co z obiecywanymi przez miasto parkingami wielopoziomowymi, na razie są to tylko plany, a my nie doczekaliśmy się konkretnych odpowiedzi" - dodał.
Na stronie Urzędu Miasta Łodzi (UMŁ), wśród informacji o miejskich parkingach, są wiadomości o planach wybudowania w mieście wielopoziomowych budowli w centrum, gdzie będzie można zostawić auto.
W internetowych witrynach Urzędu Miasta Łodzi zamieszono również wpis o dobrej współpracy łódzkiego samorządu z firmami budującymi nowe mieszkania w mieście, m.in. artykuł pod tytułem "Łódź jest niezwykle przyjazna dla inwestorów i wyróżnia się na tle innych miast w Polsce pod kątem współpracy z deweloperami".