Członkowie Ruchu Obrony Granic udali się dziś do Berlina, gdzie zamierzali oddać hołd ofiarom niemieckiej napaści na Polskę w II wojnie światowej.
Udali się tam z krzyżem, który zamierzali postawić obok sławetnego głazu w pobliżu niemieckiego parlamentu. Inicjatywę skutecznie zablokowała niemiecka policja. Doszło do brutalnej napaści na demonstrujących. Niemieccy policjanci kopali i bili pięściami polskich działaczy ROG.
Zajście relacjonował Janusz Życzkowski. Dziennikarz uchwycił niepokojący moment.
Ok. godz. 17:32 widać, jak grupa niemieckich funkcjonariuszy odprowadza Bąkiewicza do radiowozu. W pewnym momencie jeden policjantów charakterystycznie sięga do tylnej kieszeni Polaka. Wygląda to tak, jakby usiłował coś do niej włożyć.
Moment widoczny na transmisji Republiki:
