Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Po pierwsze: silna armia, po drugie: sojusz z USA. To odstrasza Putina i daje Polsce gwarancję bezpieczeństwa

- Stany Zjednoczone to jedyne państwo, które jest w stanie pomóc. Żeby chciało pomóc, musimy się umieć sami bronić - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, że gdy Rosjanie będą wiedzieć, że mamy potężne siły, by się bronić, do tego pomogą Amerykanie, to wojny nie będzie.

Silna armia

- To jest stawka tych wyborów - czy polska ma być bezpieczna. Bezpieczna tak, ale bezpieczeństwo ma dwa aspekty pierwszy z nich to bezpieczeństwo militarne

Reklama

- powiedział w Lublinie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Dodał, że opiera się ono na dwóch podstawach.

- Pierwsza podstawa to jest własna silna armia - bardzo silna. I tę armię dzisiaj rzeczywiście budujemy. Oni takich planów nigdy nie mieli i dzisiaj też, na te plany patrzą krzywo

- ocenił Kaczyński.

- A druga podstawa to jest sojusz, sojusz tak naprawdę ujęty w NATO, ale z jednym państwem - ze Stanami Zjednoczonymi

- podkreślił Kaczyński. Wyjaśnił, że jest to jedyne państwo, które "tak naprawdę" jest w stanie pomóc.

- Żeby chciało pomóc, to my musimy się umieć sami bronić, a jeżeli się to połączy i przeciwnicy, a wiadomo o kogo chodzi - o Rosjan - będą wiedzieli, że my mamy potężne siły, żeby się bronić i jeszcze do tego wtedy pomogą Amerykanie, to wojny nie będzie. Wtedy jesteśmy rzeczywiście bezpieczni, a przecież o to nam chodzi, żeby odstraszyć

- zaznaczył Kaczyński.

Obrona na linii Wisły

Zastrzegł, że "my nie chcemy wojny, my nie jesteśmy partią wojny".

- Wiemy, że to powiedzenie "chcesz pokoju szykuj wojnę!" jest powiedzeniem prawdziwym (…) i my ten warunek wypełniamy, a oni psują i psuli kiedy rządzili… Całkowicie świadomie psuli sojusz polsko-amerykański, no i nie chcieli się zbroić. Nie tylko nie chcieli się zbroić, ale po prostu redukowali polską armię, a już szczególnie redukowali ją na Wschodzie i do tego mieli jeszcze ten słynny plan - obrona na Wiśle

- przypomniał prezes PiS.

Zwrócił uwagę, że Białystok, Rzeszów, Olsztyn, "wszystkie te ziemie, naprawdę wielki kawał Polski miały być po prosu wydane na pastwę tej dziczy wschodniej" - powiedział. "Jak to wygląda na Ukrainie to przecież wiecie. Wiecie, co znaczy Bucza, czy Irpień" - przypominał Kaczyński. 

Reklama