W katechezie wygłoszonej podczas spotkania w Auli Pawła VI papież wskazał wzór proroka Eliasza, który - jak zaznaczył - umiał sprzeciwić się okrutnym władcom w swoich czasach.
Następnie Franciszek stwierdził:
"Jak bardzo potrzebujemy wierzących, żarliwych chrześcijan, którzy zareagują z odwagą w obliczu osób sprawujących władzę mówiąc: >>tego nie można robić, to jest zabójstwo<<".
- Potrzebujemy ducha Eliasza - zaznaczył.
Franciszek podkreślił również, że "modlitwa to nie zamykanie się z Bogiem, by poprawić swoją duszę".
- To jest fałszywa modlitwa - ostrzegł. Wyjaśnił, że sprawdzianem modlitwy jest miłość do bliźniego.
- W duszy tego, kto się modli, poczucie własnej słabości jest cenniejsze od momentów egzaltacji, kiedy wydaje się, że życie to pasmo zwycięstw i sukcesów
- powiedział.
Jak dodał, "wierzący, którzy dopuszczają się niesprawiedliwości, to ci, którzy nie modlili się do Boga".
Zwracając się do Polaków papież przypomniał, że dziś obchodzona jest uroczystość Najświętszej Maryi Panny Różańcowej.
- Matka Boża w swych objawieniach często wzywała ludzi do odmawiania różańca, zwłaszcza w obliczu zagrożeń dla świata. Także dzisiaj, w tym czasie pandemii, koniecznie musimy trzymać w naszych dłoniach różaniec, modląc się za siebie, za swoich bliskich i za wszystkich ludzi. Zawierzam was Królowej Różańca Świętego i z serca wszystkim błogosławię
- dodał.
Po raz pierwszy od wybuchu pandemii w marcu audiencja generalna odbyła się w Auli Pawła VI, a nie, jak od sierpnia, na dziedzińcu świętego Damazego. Powodem były opady deszczu.
Uczestnicy audiencji siedzieli w większym oddaleniu od siebie niż zwykle.